-
Mam dziwny problem z płynem chłodniczym.
Zośka B silnik 1,8 140 KM, płyn w zbiorniku poziom na wysokości kreski przy zimnym silniku ale jak się rozgrzeje do temp. pracy czyli ok. 107 st. C poziom płynu tak mocno sie podnosi, że wylewa ze zbiornika na zewnątrz przez taką rurkę która znajduje się z tyły zbiornika w najwyższym punkcie patrząc od strony silnika.
Sprawdzałem zachowanie się całego układu chłodzenia na wolnych obrotach od momentu zapalenia zimnego silnika i wszystko wydaje się być OK tzn. dopóki temp. płynu nie przekroczy 106 st. C włączony jest tylko mały obieg czyli bez chłodnicy, w miarę wzrostu temperatury jak jest ok. 107 st. C otwiera się termostat i chłodnica robi się gorąca a po czasie gdy temp. jeszcze trochę wzrasta włącza się wentylator chłodnicy -wg mojej wiedzy tak to właśnie ma funkcjonować, natomiast mniej więcej w momencie otwarcia się termostatu poziom płynu jest już tak wysoki, że wylewa się ze zbiornika.
Jak potem sprawdzam poziom płynu na zimnym silniku to jest poniżej kreski czyli za mało, jak uzupełnię płyn do kreski to sytuacja się powtarza.
Macie jakieś pomysły, czy to może być wina płynu ? (jest koloru różowego)