Strona 1 z 1

Ogrzewanie przed domem

: 25 sie 2010, 11:08
autor: k3ri0
Witam, Mam Zośkę B 1,9 CDTI Automat. Mam do was pytanko, czy jak jest zima i chce włączyć ogrzewanie to gałka zmiany biegów ma być na "P" czy na "N"?
Z Góry Dzięki
Pozdrawiam

: 25 sie 2010, 11:43
autor: Besiek
Według mnie obojętne z wskazaniem na "P".

: 25 sie 2010, 12:37
autor: kicaj
k3ri0, a jakie ogrzewanie? i czego?

: 25 sie 2010, 12:47
autor: Szymon78
kolego... zapewne chodzi o nagrzanie auta przy pracującym silniku..

RZECZ ŚWIĘTA I NAJWAŻNIEJSZA przy automatach... pozycja N służy tylko i wyłącznie do holowania auta i takich tam prac warsztatowych.
w normalnym użytkowaniu nie należy korzystać z tej pozycji gdyż nie ma wtedy smarowania skrzyni i łatwo ją uszkodzić.

Masz pozycję P (park) wiec po to ona jest.

: 25 sie 2010, 13:17
autor: kicaj
Szymon Jankowia pisze:zapewne chodzi
ale pewny nie jestes...
moze ma webasto...
ja mysle ze tworca tematu powinien sprecyzowac o co mu chodzi...

: 25 sie 2010, 19:08
autor: piorun
k3ri0, jesli samochód stoi i silnik chodzi to zawsze na P.
miałem kiedys automata i zawsze tak robiłem.

: 25 sie 2010, 20:49
autor: Besiek
Jeśli k3ri0 miałby webasto to nie potrzebował by uruchamiać silnika. Wiem że wiele osób tak robi że uruchamia samochód i czeka żeby się nagrzał. Ale wiem również że jest to niezdrowe dla silnika takie nagrzewanie na postoju. Oprócz powyższego nie wiem jak w ZB ale w większości współczesnych (i starszych też) diesli ciężko jest zagrzać silnik na postoju, Najszybciej dieselki łapią odpowiednią temperaturę pod obciążeniem czyli w czasie jazdy.

: 25 sie 2010, 21:03
autor: KOPERNIK
Besiek pisze:Ale wiem również że jest to niezdrowe dla silnika takie nagrzewanie na postoju. Oprócz powyższego nie wiem jak w ZB ale w większości współczesnych (i starszych też) diesli ciężko jest zagrzać silnik na postoju, Najszybciej dieselki łapią odpowiednią temperaturę pod obciążeniem czyli w czasie jazdy.


Zaraz po uruchomieniu nierozgrzany silnik narażony jest na największe tarcia i zużycie części mechanicznych. Wielu kierowców zaraz po ruszeniu mocno naciska pedał gazu, twierdząc że silnik rozgrzać się musi w czasie jazdy, a nie na postoju.

Twierdzenie to jest rzeczywiście prawidłowe, ale tylko pod pewnymi warunkami. Istotną rolę odgrywa tutaj olej mający za zadanie zmniejszyć wszelkie występujące tarcia. Zaraz po zapaleniu silnika dotrzeć musi on do łożysk, zaworów i tłoka, by móc je prawidłowo smarować. Problem w tym, że olej w niskich temperaturach zwiększa swoją lepkość, co zdecydowanie utrudnia prawidłowe smarowanie części mechanicznych, gdyż substancja smarująca ma trudności z przepływem w wąskich szczelinach mechanizmów.

Mało oleju
Po całej nocy, podczas której samochód stał nieużytkowany i przy niskich temperaturach otoczenia, które panują o tej porze roku, zaraz po uruchomieniu silnika świeży olej zgromadzony w misce olejowej nie dopływa do miejsc tarcia. Brak takiego dopływu trwać może nawet przez blisko pół minuty i smarowanie odbywa się przez ten czas tylko dzięki cienkiej warstewce oleju, która zawsze pozostaje na panewkach wałku rozrządu. Podobnie sprawa wygląda przy luzach pomiędzy tłokiem a cylindrem samochodu. Zanim olej ogrzeje się i zdoła wypełnić luzy, silnik narażony jest na utratę części mocy, spalanie większej ilości paliwa i szybsze zużycie mechanizmów. Dlatego przy zimnym silniku nie ma sensu wymuszać większej mocy auta, gdyż zamierzonego efektu i tak nie osiągniemy, a możemy narazić samochód na niepotrzebne obciążenia.

Z umiarem
Jak ustrzec się zatem przed niepotrzebnym zużyciem części mechanicznych pojazdu, gdy jesteśmy zmuszeni ruszyć autem po dłuższej przerwie i niskich, porannych temperaturach otoczenia? Specjaliści radzą, żeby podejść do całej sprawy spokojnie. Silnik i olej nagrzewają się szybko, ale przez początkowy okres lepiej zanadto nie obciążać jednostki napędowej. Ruszajmy powoli i łagodnie, nie otwierając szeroko przepustnicy. Na pedał gazu nacisnąć można mocniej, gdy temperatura płynu chłodzącego osiągnie przynajmniej siedemdziesiąt stopni.

: 25 sie 2010, 21:38
autor: rzadki
KOPERNIK zawsze nas uratuje ;) fajny opis, warto go zapamiętać ;)

: 25 sie 2010, 21:56
autor: M@rio
Twierdzenie to jest rzeczywiście prawidłowe, ale tylko pod pewnymi warunkami. Istotną rolę odgrywa tutaj olej mający za zadanie zmniejszyć wszelkie występujące tarcia. Zaraz po zapaleniu silnika dotrzeć musi on do łożysk, zaworów i tłoka, by móc je prawidłowo smarować. Problem w tym, że olej w niskich temperaturach zwiększa swoją lepkość, co zdecydowanie utrudnia prawidłowe smarowanie części mechanicznych, gdyż substancja smarująca ma trudności z przepływem w wąskich szczelinach mechanizmów.
oj zgadzam się w 1000%
dopiero co oglądałem fajny program Galileo gdzie dokładnie takie słowa padały :D