Hej,
Co prawda nie w Zafirze ale w mojej Astrze G, w czasie projektu audio poświęciłem sporo czasu na wyciszenie auta i powiem szczerze że efekty są zdumiewające! Inna sprawa to fakt, iż nie wyobrażałem sobie wymiany sprzętu grającego bez solidnego wyciszenia!
Nie będę się rozpisywał o przegrodzie silnika, dodatkowym wyciszeniu maski, podłogi i przednich drzwiach, napiszę co robiłem z tyłu samochodu, w boczkach (ja mam 3D), pod kanapą i w bagażniku gdyż to Cię najbardziej interesuje.
Wyciszenie robiłem samodzielnie w garażu u kumpla (można to zrobić w warsztacie car-audio ale ceny są nieprzyzwoicie wysokie!) używając 3 podstawowych materiałów:
1. gąbka (pianka) samoprzylepna
2. maty bitumiczne miękkie
3. mata filcowa
Wszystko do kupienia na allegro, poniżej przykładowe aukcje:
http://moto.allegro.pl/pianka-gabka-aku ... 36576.html
http://moto.allegro.pl/maty-wygluszajac ... 50377.html
http://moto.allegro.pl/mata-filcowa-bar ... 37806.html
Teraz parę słów co i jak zrobiłem:
1. Nadkola i podłoga pod kanapa - wyłożyłem matą filcową która bardzo dokładnie przyciąłem tak aby nie było szpar wszystko i przykleiłem szeroką taśmą.
2. Boczki (elementy metalowe) nad nadkolami po zdjęciu tapicerki - wszystkie zbędne otwory i duże płaskie powierzchnie które mogą rezonować okleiłem miękkimi matami bitumicznymi, dodatkowo głośniki osadziłem na dystansach z MDFu przykręconych do blachy na podkładce która zrobiłem z dętki tak aby możliwe wyeliminować przenoszenie drgań głośnika na karoserię.
3. tapicerka - od środka tapicerka (całe elementy) została wyklejona w całości gąbką samoprzylepną - trochę było zabawy z jej montażem bo ledwo udało mi się wszystko razem wcisnąć i skręcić do kupy gdyż w sumie między blachę a tapicerkę doszło całkiem sporo materiału, ważne jednak że się udało.
4. bagażnik - boczki tapicerskie standardowo pokryłem od środka gąbką samoprzylepną, tak samo postąpiłem z wykładziną bagażnika pod którą dokleiłem gąbkę, rozważałem też położenie filcu w bagażniku ale ze względu że mam w kole zapasowym butle z gazem zdecydowałem się na doklejenie gąbki do tapicerki, a nie pokrywanie blachy filcem, gdybym miał normalnie koło zapasowe to po jego wyjęciu wyłożyłbym wszystko filcem, niestety zbiornika z gazem nie mogłem wyjąć hehehe.
Całość prac (wliczając w to też przednie drzwi, maskę, podłogę z przodu) zajęła mi i kumplowi cały weekend czyli poszło na to ze 40 roboczogodzin.
Nie należy zapominać, że przy okazji poszła kista
Reasumując, jeśli masz czas i chęci to warto, jeśli robi się wszystko samemu to koszty nie są aż tak duże, aczkolwiek kilka stówek trzeba poświęcić.