Strona 1 z 1
Spalona wiazka
: 02 paź 2010, 11:47
autor: bart77
To juz chyba koniec mojej przygody z zafira.Dzis rano nastapilo zwarcie w instalacji i cala wiazka kabli w kabinie do wymiany.W kabine smrod i troche dymu.Samochod probowal sam sie odpalic i powlaczalo sie pare urzadzen.Moj sasiad mowil ze widzial ale myslal ze ja go tak piluje.Wymontowalem schowek w kabine i tam zobaczylem spalona wiazke.Masakra.Kable zgrzane jeden do drugiego lub pozbawione oslon.Wiem ze trzeba wymieniac cala wiazke bo kable popoalone sa na sporej dlugosci i ciezko bedzie je przeciac i wymienic po kawalku.Co moglo spowodowac ta masakre?Wiem ze gdzies bylo zwarcie bo mialem pobor 80-90-mA.Ale tak bylo od roku.Czy myslice ze jakies male uszkodzenie kabla z czasem rozprzestrzenilo sie i popalilo instalacje?
: 02 paź 2010, 12:33
autor: sQcha
Mając zwarcie od roku sam sobie jesteś winien! Dodatkowo ciężko mi uwierzyć w taką głupotę, ryzykowałeś swoje życie, bo auto mogło się zapalić z tobą w środku! Pomyśl co by był, gdyby zwarło gdzieś na skrzyżowaniu i zablokowało ci zamek centralny i wtedy zapala się wiązka...
Ahhhh ... rozwaliłeś mi system wartości głupoty na dziś!
Małe przetarcie kabla z czasem może zewrzeć do masy, przekaźniki się zamykają i paki całą wiązkę.
Wymiana wiązki jest kłopotliwa, ale to i tak mały problem w porównaniu z tym co mogło się stać.
: 02 paź 2010, 12:46
autor: bart77
sQcha pisze:Mając zwarcie od roku sam sobie jesteś winien! Dodatkowo ciężko mi uwierzyć w taką głupotę, ryzykowałeś swoje życie, bo auto mogło się zapalić z tobą w środku! Pomyśl co by był, gdyby zwarło gdzieś na skrzyżowaniu i zablokowało ci zamek centralny i wtedy zapala się wiązka...
Ahhhh ... rozwaliłeś mi system wartości głupoty na dziś!
Małe przetarcie kabla z czasem może zewrzeć do masy, przekaźniki się zamykają i paki całą wiązkę.
Wymiana wiązki jest kłopotliwa, ale to i tak mały problem w porównaniu z tym co mogło się stać.
To ze bylo tam zwarcie to ja rok temu nie wiedzialem.Kilka tygodni temu sprawdzxilem to miernikiem ale wyciaganie bezpiecznikow nic nie dawalo a znalezc gdzies przetarty przewod to nie taka prosta sprawa.Czy wymiana wiazki w kabinie wiaze sie z demontazem wszystkiego od deski do tylnej klapy czy wiazka jest jakos podzielona na odcinki ktore mozna wymienic?
: 02 paź 2010, 12:56
autor: sQcha
Prawdopodobnie wystarczy demontaż kokpitu. Sprawdź w książce "sam naprawiam..." tam jest schemat.
: 04 paź 2010, 06:27
autor: bart77
Czy ktos wie jak odlaczyc kostke z wiazka kabli w grodzi po stronie kabiny?(koloru bialego)
: 04 paź 2010, 18:58
autor: oki
Żeby się spaliła wiązka to musi popłynąć dość spory prąd aby rozgrzać przewód do stopienia izolacji nie będzie to 80-90mA
Więcej może pobierać radio albo nawet sam panel radia lub ew komputer instalacji LPG
Prąd np pobierany przez radio Pioneer moze wynieść ok 145mA przy wyłączonym panelu wystarczy ze Bluetooth działa w czuwaniu.
Lampka oświetlenia wnętrza więcej bierze i instalacja się nie topi.
Ja bym zdemontował kokpit i przyglądając sie instalacji prześledził odkąd do kąd się spaliło i znalazł to miejsce zwarcia, gdzieś musi być np przycięty kabel przez element konstrukcyjny i to może być wada fabryczna.
Wystarczy ze przewody będą przechodzić przez otwór konstrukcyjny, który będzie ostry i kable się mogły przedrzeć, albo przygniotły się gdzieś między konstrukcją.
Oczywiście podał bym tą informację na forum, możliwe ze sytuacja jest podobna u innych.
: 04 paź 2010, 21:56
autor: bart77
Wiazka to jest popalona na calej dlugosci dzis zdemontowalem deske.Przy bezpiecznikach tylko troche ale za schowkiem to masakra jeden kabel to spalil sie az do tej kostki w grodzi.Pytanie czy to jakies urzadzenie dalo zwarcie czy przetarty przewod to spowodowal?Nie wiem i pewnie sie nie dowiem.