Strona 1 z 3
Silniczek spryskiwacza od wycieraczek
: 30 lis 2010, 19:39
autor: bart1234
Witam!
Dzisiaj przestał mi działać spryskiwacz od wycieraczek i przednich i tylnich.
Pierwsze moje podejrzenia to, że pewnie zamarzł płyn, chociaż zalałem zimowym do -22.
Wstawiłem auto do garażu ogrzewanego (ok 6 st.) na 2 godziny i nic nie pomogło.
Przelałem również dysze odmrażaczem do zamków i nic dalej nie działa.
Najgorsze to, że w ogóle nie słychać tego silniczka jakby chciał pracować.
Czy ktoś miał już taką przygodę i myślicie, że silniczek się spalił czy może jak płyn zamarzł to silniczek nie pracuje?
Pomocy bo nie wiem co robić czy zamówić nowy silniczek (ASO 170 zł!!!)
: 30 lis 2010, 21:12
autor: TUX
raczej powinno być go słychać
może zdejmij dysze i sprawdz - bo one cieniutkie to i łatwiej zamarzają
pocieszę, że w moim płyn też zamarzł - dolałem koncentratu coby sie wymieszalo z tym g... do -22 i z 1 dyszy piana zaczęła lecieć - hmm - może jak się ociepli to poleci
- na razie wilgotna gąbka pod ręką i co kilka km szybkie przecieranie szyby uskuteczniam

: 01 gru 2010, 09:21
autor: Goris
HALO - sprawdź bezpiecznik (pod maską) chyba NR7
pomocny link
http://astraklub.pl/viewtopic.php?t=19097
: 01 gru 2010, 19:36
autor: kjolsztyn
U mnie ten sam problem od wczoraj. nic nie leci i nic nie slychac. w garazu kolo 0stopni. sprawdzalem bezpiecznik ale chyba nr 8 bo instrukcja po francusku i mimo znajomosci jezyka nie doszedlem ktory za spryskiwacz odpowiada. za duzo szczescia by bylo dla ASO jakby 2 silniczki sprzedali wiec mam nadzieje ze to bedzie zamarzniety plyn lub bezp.
a jak komus zamarzl jeszcze niech da znac czy slychac silniczek.
: 01 gru 2010, 20:49
autor: Lorry
Ale samo wsadzenie auta z zamarznietym płynem do ciepła nic nie da...
Ostatnio tak miałem w Astrze.... Ja dolałem płynu -22 i zaczęło działać
Ewentualne wlać wrzątku i trochę zimowego. Wypsikać wszystko i wlać sam zimowy
: 01 gru 2010, 20:52
autor: Woytas
w celu skutecznego rozmrożenia płynu polecam dolewkę starego dobrego denaturatu....momentalnie odpuści...tylko ten smród przy pryskaniu

: 01 gru 2010, 21:19
autor: rhaaziel
Ja miałem podobnie rok temu (kupiłem auto w styczniu z zamarzniętym płynem), skończyło się na wymianie pompki, po ponad dobie w garażu gdzie było prawie 20st wszystko rozmarzło ale pompkę i tak szlag trafił

prawdopodobnie zamarzający płyn musiał rozsadzić coś we wnętrzu pompki, wymieniłem ją na zamiennik za 45zł i działa bardzo dobrze, do końca ubiegłej zimy lałem tylko płyn do -22 i teraz podobnie i nie ma problemów. Jedyny minus to chyba ciut niższe ciśnienie jakie generuje ta pompka, oryginalna dmucha płyn jakby troszkę mocniej.
: 01 gru 2010, 21:27
autor: Anony Mous
Woytas pisze:tylko ten smród przy pryskaniu

psikniesz na skrzyżowaniu i menele cie obskoczą.
: 01 gru 2010, 22:29
autor: TUX
Woytas pisze:polecam dolewkę starego dobrego denaturatu
denaturat to porażka - odradzam - fakt - rozmrozi ale ... w kontakcie z solą wytrąca się osad i zapycha dysze!! + ten smrodek
wczoraj miałem zamarznięty płyn [byl prawie pusty zbiornik] - wczoraj wieczorem
dolałem koncentratu - i dzisiaj po ok 40km rozmroziło i psika
[Zoska była cały czas na mrozie!]
i taki mały patent - na noc zakrywam spryskiwacze małymi szmatkami - śnieg w nie nie nawali no i ciut cieplej mają

: 01 gru 2010, 22:43
autor: kjolsztyn
a ja nadal nie wiem czy ma bzyczec mimo ze nie psika? w mazdzie zawsze mi zamarza , nie psika, nie brzeczy a jak odpusci mroz to wraca do normy.
: 01 gru 2010, 22:48
autor: bart1234
Dzieki koledzy za podpowiedzi!
Przeczytałem je dopiero teraz ale wczesniej udało mi sie rozwiazac problem!
Autko da garażu wujka (+15 st.) płyn wtedy prawdopodobnie odmroził się ale dalej nie psika.
Wiec po instrukcje i do bezpieczników.
Bezpiecznik od spryskiwaczy to nr 7 pod maska.
Na razie zamienilem z bezpiecznikiem obok nr 8 bo nie miałem ale jutro rano kupie na stacji i je wymienie.
Dziwne, że w instrument podane jest, żę bezpiecznik nr 7 od spryskiwaczy powinien byc 10A a był 15A.
Denaturat
: 02 gru 2010, 11:39
autor: Piotrek1115
jeśli ktoś zdecyduje się na denaturat (co powinno pomóc) to wyłącznie przezroczysty bo z fioletowego może wytracać się osad
: 05 gru 2010, 19:33
autor: kjolsztyn
odtajalem. bezpiecznik nr 7 i dolewka koncentratu do -80stopni. teraz psikam jak nalezy.
: 05 gru 2010, 20:23
autor: kacper
Jeśli mogę coś dodać , to u mnie nie otwierała się tylna klapa ( być może są pod jednym bezpiecznikiem ) . Niestety nie mam wujka z ciepłym garażem , polecam gorącą wodę ; odczekanie ; spuszczanie {zaciągamy wężykiem (może być od wina)} znowu gorąca ...itd... Wrócę jeszcze do początku , silniczek nawet nie "bzyknął" i byłem przekonany że się zjarał . Nie wiem czemu ale zawsze wymyślam sobie najczarniejszy scenariusz i zacząłem od demontażu silniczka . Panowie ostrzegam nie róbcie tego !!! Przy ujemnej temperaturze wszystko co z plastiku szybko pęka a po próbie podgrzania zapalniczką nie wiadomo kiedy wypalamy dziurki , a wężyki do spryskiwaczy w Zosi nie są ...zwykłe..
: 06 gru 2010, 09:13
autor: bart1234
kacper pisze:Jeśli mogę coś dodać , to u mnie nie otwierała się tylna klapa ( być może są pod jednym bezpiecznikiem ) . Niestety nie mam wujka z ciepłym garażem , polecam gorącą wodę ; odczekanie ; spuszczanie {zaciągamy wężykiem (może być od wina)} znowu gorąca ...itd... Wrócę jeszcze do początku , silniczek nawet nie "bzyknął" i byłem przekonany że się zjarał . Nie wiem czemu ale zawsze wymyślam sobie najczarniejszy scenariusz i zacząłem od demontażu silniczka . Panowie ostrzegam nie róbcie tego !!! Przy ujemnej temperaturze wszystko co z plastiku szybko pęka a po próbie podgrzania zapalniczką nie wiadomo kiedy wypalamy dziurki , a wężyki do spryskiwaczy w Zosi nie są ...zwykłe..
Spryskiwacze już u mnie działaja ale właśnie tylna klapa się nie otwiera, o co tu chodzi?
Zamarzła i nie ma to nic wspólnego ze spryskiwaczem czy szukać w bezpiecznikach?