jeszcze jedno.kiedyś koledze w VW pękł blok bo jak mechanik stwierdził że jedna z świec nie dogrzewała ,czy to możliwe

. wbił mi gwoździa tymi świecami i łazi mi to pogłowie.[/quote]
Bardzo interesującą teorię miał ten mechanik , wiele wnosząca do współczesnej mechaniki

, to chyba jakiś "mechanikofilzof" musiał być bo trudno doszukać się związku. O pęknięciach bloku z powodu niedziałającej świecy żarowej to niewielu słyszało , najczęściej przyczyną pęknięć bywa: woda (bo jest zamiast płynu chłodzącego ), korbowód -bo w wyniku rażących zaniedbań użytkującego ( i / lub z powodu zmęczenia materiału) wyjdzie bokiem

i inne uszkodzenia mechaniczne (zewnętrzne). Świece w 99,99 % konstrukcji silników oddzielone są od bloku solidną konstrukcją głowic silnika i tulejami cylindrów, torze sporo wytrzymującymi.
Podsumowując- z powodu padniętej świecy co najwyżej:

rozrusznik wykona kilka obrotów więcej,

samochód przez kilka sekund po rozruchu będzie pracował nierówno,

rozładujesz akumulator nie uruchamiając silnika (przy naprawdę dużych mrozach, raz na 10 lat)

i wiele innych skutków ( choć nie tak dużo)

ale nie pęknięcie bloku.
Mam nadzieję że trochę Cię uspokoiłem
