Strona 1 z 2

[B]Klamki w drzwiach

: 09 lut 2011, 12:43
autor: norbert_p
Cześć. Zafirkę mam na razie bardzo krótko, ale zauważyłem, że klamki w drzwiach działają różnie... Chodzi mi o to, że klamka od kierowcy otwiera się lekko, a w pozostałych drzwiach dość ciężko. Nie mam żadnych problemów z otwieraniem i zamykaniem drzwi. Bezbłędnie chodzi również centralny. Po prostu, aby otworzyć tylnie drzwi oraz te z przodu od pasażera trzeba klamkę trochę mocniej pociągnąć. Czy też tak macie? Czy można to jakoś poprawić, coś przesmarować czy po prostu zlekceważyć?

: 09 lut 2011, 12:46
autor: Anony Mous
Norbert do póki nie musisz użyć kilofa bądź łomu to nie bierz do głowy ;)

: 09 lut 2011, 13:03
autor: rhaaziel
U mnie też lewy tył chodzi ciężko ale działa i póki co nie zamierzam tego ruszać, jak przestanie się otwierać to wtedy będę myślał co robić :>

: 09 lut 2011, 13:59
autor: tico0
rhaaziel pisze:U mnie też lewy tył chodzi ciężko ale działa i póki co nie zamierzam tego ruszać,
Pozwolę sobie żartobliwie odpowiedzieć że „narząd nie używany zanika” ;)
Myślę jest to jakaś norma iż zamki w drzwiach z których korzystamy rzadziej po prostu chodzą ciężej, u mnie jest podobna sytuacja z tyłem a teraz przy temperaturach jakie mamy można to odczuć bardziej niż latem.
Czasami zdarza się nawet że moja 6-letnia córka nie ma sił by otworzyć i trzeba pomagać ;) .

: 09 lut 2011, 16:05
autor: Anony Mous
U mnie też mam czasami wrażenie, że urwę klamkę zanim otworzę :lol:
Ale niezależnie od drzwi, zauważyłem, że trzeba klamkę, za przeproszeniem, ciągnąć do siebie prostopadle do płaszczyzny drzwi - dzieciaki mają tendencję do wieszania się na klamkach i wtedy jest problem z otworzeniem :D
Nasmarowałem/napchałem przed zimą smaru ale nie sądzę by to coś dało - może dlatego, że nocuje w miarę ciepłym garażu, na mróz na pewno pomoże.

Re: Klamki w drzwiach w ZB

: 09 lut 2011, 16:20
autor: stapaw
norbert_p pisze:Cześć. Zafirkę mam na razie bardzo krótko, ale zauważyłem, że klamki w drzwiach działają różnie... Chodzi mi o to, że klamka od kierowcy otwiera się lekko, a w pozostałych drzwiach dość ciężko. Nie mam żadnych problemów z otwieraniem i zamykaniem drzwi. Bezbłędnie chodzi również centralny. Po prostu, aby otworzyć tylnie drzwi oraz te z przodu od pasażera trzeba klamkę trochę mocniej pociągnąć. Czy też tak macie? Czy można to jakoś poprawić, coś przesmarować czy po prostu zlekceważyć?
Witam.Ja też tak mam.Myślę że przesmarowanie odpowiednim środkiem,poprawi otwieranie.Pozdrawiam

Re: Klamki w drzwiach w ZB

: 09 lut 2011, 20:14
autor: Piotr
stapaw pisze:Witam.Ja też tak mam.Myślę że przesmarowanie odpowiednim środkiem,poprawi otwieranie.Pozdrawiam
Ja też tak uważam, choć występujące tego typu usterki przy samochodach tej klasy i za tą cenę po 3-4 latach nie powinny mieć miejsca. Ja mam ten sam problem co koledzy. Mogę jeszcze wymienić sporo takich usterek, które znacząco nie mają wpływu na sprawność samochodu, ale ich obecność zapewne ma duży wpływ na opinię o zośkach kupionych za nasze ciężkie oszczędności.

: 09 lut 2011, 20:24
autor: jacek754
Koledzy nie oszukujmy się fajne samochody się już skończyły w tamtym wieku, teraz to tylko plastik trzeszczący wszędzie. A klamki? Jak to ma działać bez problemu jak wszystko wystaje poza obręb auta woda i lód na przemian. Fajne są te nasze Zochy, ale dużo szczegółów można by pozmieniać, tylko wtedy kosztowały by dwa razy tyle :x

: 09 lut 2011, 22:38
autor: Piotr
jacek754 pisze:Koledzy nie oszukujmy się fajne samochody się już skończyły w tamtym wieku, teraz to tylko plastik trzeszczący wszędzie. A klamki? Jak to ma działać bez problemu jak wszystko wystaje poza obręb auta woda i lód na przemian. Fajne są te nasze Zochy, ale dużo szczegółów można by pozmieniać, tylko wtedy kosztowały by dwa razy tyle :x
Święta prawda, choć cena nowego samochodu już od dawna nie jest adekwatna do jakości a koszta dwa razy większe na pewno nie wpłyną na znaczącą poprawę tej jakości. Coraz częściej dobrej jakości części będą zastępowane zwykłymi plastikami wytworzonymi z surowców pochodzących z recyklingu. Przykładem mogą być moje dachowe listwy, które po 3,5 roku stały się już białe i matowe. U mojego syna w starym Kadecie są o wiele lepsze. Kierownicę szybko trzeba było obszyć skórą bo stawała się kwadratowa a nacięć na pokrętłach kierownicy (sterowanie radiem i komputerem) już dawno nie widać.

: 10 lut 2011, 09:40
autor: tico0
przemeks pisze:Ale niezależnie od drzwi, zauważyłem, że trzeba klamkę, za przeproszeniem, ciągnąć do siebie prostopadle do płaszczyzny drzwi - dzieciaki mają tendencję do wieszania się na klamkach i wtedy jest problem z otworzeniem
Popieram to i sam też to zaobserwowałem.

: 10 lut 2011, 09:58
autor: miałczyk76
Psiknąć do klamki wd40 i na jakiś czas pomoże :lol: Taki to urok tego samochodu trzeba co jakiś czas gdzieś psiknąć ,dokręcić ,posmarować .Mam roczną Toyotę Corollę i cieszcie się że jeździcie Oplem bo tam to wszystko trzeszczy,skrzypi ,stuka ,chlapie i cieknie .A to jedna z bogatszych wersji :P Opla mam już prawie 5 lat i tak nie narzekam jak na Toyotę

: 10 lut 2011, 10:47
autor: norbert_p
miałczyk76 pisze:Psiknąć do klamki wd40 i na jakiś czas pomoże
Tylko gdzie? Ja myślałem, aby przesmarować smarem stałym (nie WD40, bo wypłynie) gdzieś koło miejsca zaznaczonego literką "A"
Obrazek

: 10 lut 2011, 13:12
autor: Anony Mous
norbert_p pisze:dzieś koło miejsca zaznaczonego literką "A"
Dokładnie - odciągnąłem na maxa i napchałem wazeliny technicznej. Nadmiar usunąłem szmatką.

: 10 lut 2011, 19:33
autor: Lorry
Tak narzekacie na to smarowanie itp...

Mam gdzieś w domu książkę WKiŁ z lat 80tych o obsłudze aut importowanych i przy Wołdze jest tabelka punktów i częstotliwosci smarowania ;) Bez olejarki w drogę ani rusz :lol:

: 11 lut 2011, 10:33
autor: Anony Mous
Lorry,
nikt nie narzeka, każdy pretekst jest dobry by wyskoczyć z domu i pogrzebać coś przy Zośce - a to klamki nasmarować, a to EGR przeczyścić i takie tam :lol: