[TUT/A]Montaż podświetlanych rączek w II rzędzie siedzeń
: 10 mar 2011, 17:57
W związku z ciągle to nowymi pytaniami, napływającymi na mój PW, dotyczącymi montarzu świecących rączek postaram się jutro stworzyć mały turtorial, który powinien wyjaśnić większość niejasności. Pozdrawiam
organizujcie we własnym zakresie 
A oto i wspomniany turtorial(niestety jakość zdjęć nie poraża bo to tylko komurka):
Na początku wszystko wygląda tak(musicie sobie wyobrazić że ta rączka nie ma oświetlenia
).

Pierwszą czynnością jest zdemontowanie uszczelki drzwi, która zasłania zabezpieczenia

Dzięki temu uzyskaliśmy dostęp do dwóch zabezpieczeń które można spokojnie wyjąć płaskim śrubokrętem, np: z zestawu narzędzi dołączonych do Zosi.
Zdjęcie przed i po demontażu:


Teraz możemy już wyjąć (poprostu pociągnąć) rączkę z uchwytu:

I samą obudowę:

Pomocne przy póżniejszym montażu okaże się również wyjęcie z nadwozia tych czarnych metalowych zapinek-ja wpychałem je do wewnątrz otworu w którym są zamontowane, tu już zdjęcie wyjętej zapinki:

Teraz należy przeprowadzić instalację elektryczna do naszych lampek, w zależności jak kto woli albo od lampki środkowej albo od głównej wiązki która też do tej lampki idzie (wybór pozostawiam WAM samym). Sprawa jest prosta potrzebny kabel 3 rzyłowy-dwie masy i zasilanie, i konektory no i najlepiej lutownica coby było profesjonalnie.
Uznajemy ze wiązki już gotowe, więc zaczynamy montaż naszych rączek. Najpierw wkładamy te metalowe zapinki w uchwyty rączek-zapinki wchodzą i pasują tylko w jeden sposób(w uchwytach są specjalne wycięcia):

Teraz dalej kompletujemy nasze rączki dokładając do nich samą rekojeść:


Teraz na miejsce wracają zabezpieczenia, dzięki którym nasze rączki będą już sie trzymały kupy:

Tak skompletowane rączki wystarczy tylko wcisnąć w swoje miejsca, nie zapominając o przełożeniu kabli przez otwór na lamkę, aż usłyszymy dwa charakterystyczne klikniecia metalowych zabezpieczeń i uchwyt jest na miejscu:

Teraz tylko podłączenie konektorków pod odpowiednie złącza i wkładamy lamke w uchwyt, która również pasuje tylko w jednym ustawieniu-uwaga na wycięcie w uchwycie:

No i pozostaje jeszcze tylko załozyć uszczelkę i przechylić kufelek na widok tak pieknie zakończonj modyfikacji
:

Mam nadzieję że rozwiałem chociaż część watpliwości związanych z montażem uchwytów. Pozdro
A oto i wspomniany turtorial(niestety jakość zdjęć nie poraża bo to tylko komurka):
Na początku wszystko wygląda tak(musicie sobie wyobrazić że ta rączka nie ma oświetlenia

Pierwszą czynnością jest zdemontowanie uszczelki drzwi, która zasłania zabezpieczenia

Dzięki temu uzyskaliśmy dostęp do dwóch zabezpieczeń które można spokojnie wyjąć płaskim śrubokrętem, np: z zestawu narzędzi dołączonych do Zosi.
Zdjęcie przed i po demontażu:


Teraz możemy już wyjąć (poprostu pociągnąć) rączkę z uchwytu:

I samą obudowę:

Pomocne przy póżniejszym montażu okaże się również wyjęcie z nadwozia tych czarnych metalowych zapinek-ja wpychałem je do wewnątrz otworu w którym są zamontowane, tu już zdjęcie wyjętej zapinki:

Teraz należy przeprowadzić instalację elektryczna do naszych lampek, w zależności jak kto woli albo od lampki środkowej albo od głównej wiązki która też do tej lampki idzie (wybór pozostawiam WAM samym). Sprawa jest prosta potrzebny kabel 3 rzyłowy-dwie masy i zasilanie, i konektory no i najlepiej lutownica coby było profesjonalnie.
Uznajemy ze wiązki już gotowe, więc zaczynamy montaż naszych rączek. Najpierw wkładamy te metalowe zapinki w uchwyty rączek-zapinki wchodzą i pasują tylko w jeden sposób(w uchwytach są specjalne wycięcia):

Teraz dalej kompletujemy nasze rączki dokładając do nich samą rekojeść:


Teraz na miejsce wracają zabezpieczenia, dzięki którym nasze rączki będą już sie trzymały kupy:

Tak skompletowane rączki wystarczy tylko wcisnąć w swoje miejsca, nie zapominając o przełożeniu kabli przez otwór na lamkę, aż usłyszymy dwa charakterystyczne klikniecia metalowych zabezpieczeń i uchwyt jest na miejscu:

Teraz tylko podłączenie konektorków pod odpowiednie złącza i wkładamy lamke w uchwyt, która również pasuje tylko w jednym ustawieniu-uwaga na wycięcie w uchwycie:

No i pozostaje jeszcze tylko załozyć uszczelkę i przechylić kufelek na widok tak pieknie zakończonj modyfikacji

Mam nadzieję że rozwiałem chociaż część watpliwości związanych z montażem uchwytów. Pozdro
