Strona 1 z 1
: 24 mar 2011, 08:07
autor: Szymon78
Tak czytam ten temat i wczoraj po pracy cos mnie tknęło by sprawdzić jak nasze motory wysoko sie kręca (oczywiscie z umiarem

)
Uruchamiam zimny silnik i pozwalam mu sie rozgrzac do ok 45C (patrze na TESTMODE) no i wciskam pedał gazu imoje zdziwienie - max 4000obr -juz myslałem ze mam coś nie tak.
Błedów "0" No nic.. myslę sobie ze moze ze wzglądu na automatyczną skrzynie ten motor (DTH-150KM w standardzie) tak się kręci.
Po ok 10min (robiłem co innego przy Zosi) znow ta sama próba (silnik rozgrzany na 77C) i.... motor kręci juz do 5000obr (sięga czerwonego pola).... ufff jest ok.. odtchnałem
analizował ktos u siebie ten aspekt?!? -jesli tak to potwierdzcie lub zaprzeczcie czy takie zachowanie jest nor/anormalne
p.s. auto oczywiscie wkręcało sie na obroty obu przypadkach tak samo..
: 24 mar 2011, 10:15
autor: kubik_CDTi
Wiem,że na zimno muli i dużo pali
A nie mam serca na zimno dawkować mu takie obroty.
Poza tym powyżej 4000rpm nic się nie dzieję,więc nawet ostro tnąc nie przekraczam.
Te 5000rpm to raz na 2miesiące profilaktycznie dla przedmuchania

: 24 mar 2011, 10:37
autor: Szymon78
ja pierwszy raz tak Zosie potraktwałem z gazowaniem jako sprawdzenie z czystej ciekawości. W automacie to praktycznie powyzej 3,5kkm nie ma szans wkręcić silnik... (chyba ze jexdzi sie na funkcji MANUAL)
p.s. oczywiscie po tych :"zabawach" turbinkę schłodziłem i wyhamowałem

: 24 mar 2011, 11:29
autor: Anony Mous
ja również nie robiłem takiego doświadczenia na zimnym silniku i nigdy nie zrobię...ale wydaje mi się spokojnie wejdzie na max obroty od razu po zapaleniu. Wystarczy mi co przeżyłem na badaniu zadymienia w stacji diagnostycznej....całe szczęście, że Zofia była rozgrzana...bo byłem bliski zawału.
: 24 mar 2011, 11:32
autor: Szymon78
Spokojnie ja tez na zimnym silniku krzywdy bym Zosi nie robił. a 45C to juz nie zimny silnik. Poza tym kręciłem powoli w góre a nie pełen but

.
: 24 mar 2011, 14:47
autor: rhaaziel
Na hamowni kręci się Zośki CDTi do 5000 i koniec (czasem nawet ciut mniej), dalej nie ma sensu gdyż nie mu już żadnych przyrostów, a od 4600-4700 zaczyna się już powolny spadek mocy.
Osobiście w czasie jazdy, staram się utrzymywać w okolicach max momentu obrotowego czyli między 2200 a 3200 obr/min. Oczywiście przy ostrym wyprzedzaniu czy nabieraniu prędkości przekraczam 4000 ale do 'piątki' nie dobiłem chyba jeszcze nigdy.
: 24 mar 2011, 14:51
autor: Szymon78
temat poruszyłem bardziej w kontekście zachowania sie Zosi (raz wkręca sie do 4000 a za jakiś czas 5000obr -czyli max konstrukcyjny)
pytanie -dlaczego tak jest? konstruktor wprowadził takie zabezpieczenie by na niedogrzanym silniku nie uszkodzic jednostki?!?
: 24 mar 2011, 23:20
autor: DaRek7
Szymon78 pisze: konstruktor wprowadził takie zabezpieczenie by na niedogrzanym silniku nie uszkodzic jednostki?!?
Wygląda na to że właśnie tak jest, ja już ten temat testowałem na kilku różnych silnikach(autach) z CR i na CAN BUS,automat i manual i we wszystkich na zimno były "zamulone" i nie kręciły się zbytnio wysoko, dopiero po osiagnięciu temperatury pracy wyniki znacznie się poprawiały, chyba ktoś o tym pomyślał
