Cześć,
Mam taki mały dylemat.
Otóż ostatnio skompletowałem sobie części do wymiany w aucie: tzn. paski, rolki, pompa
wody, napinacz.
Zabrałem się za wymianę paska od osprzętu, ale w sumie jak już i tak zdjąłem łapę
silnika i wyjąłem inne części - to postanowiłem wymienić także pozostałe (rozrząd).
A więc: zdjąłem osłony, koło pasowe, ustawiłem wszystko "wg znaków", zablokowałem
koła i .... patrzę na napinacz (paska rozrządu). Szwajcar płakał jak sprzedawał, do dzisiaj do
mnie dzwoni jak tam jego auto ...
Napinacz jest przykręcony na śrubę typu "torx" (!), problem jest tego typu, że Pan
Szwajcar tak wyrobił ten torx, że nie ma opcji żeby go wykręcić. Ani drgnie.
Jaki polecacie patent na coś takiego ? Jak mam to wykręcić ?
Wczoraj byłem już taki zły, że po prostu skręciłem to wszystko do kupy ....
Miejsca nie ma na tyle, żeby wbić torxa o większym rozmiarze.
Nawiercić też nie ma jak. Wykrętak także się nie zmieści.
Druga sprawa - jaki matoł przykręca używaną (wyrobioną) śrubą napinacz ...
W załączniku widać na innym zdjęciu "normalną" śrubę z łbem, a u mnie tak
jak wyżej napisałem wkręcona jest śruba torx.
Proszę o poradę.