Strona 1 z 2
Dziwne zachowanie wskaźników
: 04 gru 2011, 10:12
autor: dzarko
Mam znowu problem. Mam pewne podejrzenia, co może być przyczyną, ale chciałbym się skonsultować.
Chodzi o to, że od jakiegoś czasu, najpierw rzadko, dzisiaj już kilka razy, dzieje się coś takiego:
1. Przekręcam klucz do pionowego położenie, żeby komputer się zabootował
2. Wskaźniki stają na zero (prędkość, obroty) lub na odpowiednim położeniu (temperatura, paliwo)
3. Przekręcam klucz do końca
4. Wskaźniki opadają z powrotem i daję się słyszeć jakieś takie szybkie pykanie, prawie jak trzeszczenie
5. Samochód zapala i wszystko wraca do normy
Czy ktoś może mi powiedzieć, czy to wina starego akumulatora, czy czegoś innego? Nie chcę wydać kasy na aku a potem dalej szukać.
Dziękuję!
: 04 gru 2011, 10:15
autor: Szuwarek
Jak odpala od strzała to akumulator jest dobry.
: 04 gru 2011, 10:18
autor: dzarko
Odpala nieźle ale też jakby trochę dłużej musi kręcić. Kiedyś odpalał od dotknięcia, teraz trzeba z sekundę przytrzymać.
: 04 gru 2011, 10:26
autor: Darek S.
miałem to samo ,wszystko sprawdziłem ,kable ,nawet rozrusznik nie potrzebnie wykręciem .po wymianie akumulatora wszystko wróciło do normy . sprawdź przy odpalaniu jak spada napięcie woltomierzem i wszystko będzie jasne ,u mnie spadało do 8 v
: 04 gru 2011, 10:29
autor: dzarko
Trochę to głupio może zabrzmi, ale jak mam wpiąć woltomierz aby to zrobić? Zawsze miałem problem z pomiarem napięcia. Nie mogę chyba po prostu przytknąć końcówek do zacisków akumulatora? Trzeba coś pomiędzy wpiąć?
: 04 gru 2011, 10:43
autor: Harry200
Jeżeli masz miernik ustawiony na pomiar napięcia to po prostu przykładasz końcówki do biegunów akumulatora..
: 04 gru 2011, 10:44
autor: Szuwarek
dzarko pisze:Nie mogę chyba po prostu przytknąć końcówek do zacisków akumulatora?
A niby dlaczego nie ? Przecież tak samo sprawdzasz czy akumulator ładuje

: 04 gru 2011, 10:53
autor: dzarko
Aha. Ok. Bo jak kiedyś próbowałem tak napięcie w kontakcie zmierzyć, to był zonk. Na miernikach analogowych trzeba było napięcie mierzyć równolegle z odbiornikiem.
: 04 gru 2011, 11:06
autor: Harry200
Jeżeli masz miernik z ręcznym wyborem zakresów pomiarowych i rodzaju napięcia to tylko musisz ustawić odpowiednio przełącznik..
: 04 gru 2011, 11:58
autor: oki
Sprawdź stan klem, mogą być zasniedziałe i napięcie spada w chwili rozruchu.
Co do pomiaru to tak już bardziej dokładnie miernik ustaw na zakres DCV pozycja przełącznika 20 końcówki wpięte w otwory COM ; V
Następnie końcówki przypinasz do klem akumulatora (przy mierniku cyfrowym obojętne jak najwyzej pokaże znak - ) miernik powinien pokazać coś ok 12-13V
Najlepiej aby druga osoba spróbowała odpalić samochód a ty zaobserwuj do ilu napięcie spada, jeśli do ok 9V to do przyjęcia jeśli mniej akumulator spróbuj naładować bo może jest rozładowany chyba ze ma swoje lata to wymieniaj.
Sprawdź też stan klem, mogą być zasniedziałe i
: 04 gru 2011, 12:15
autor: dzarko
OK, sprawdzę.
: 05 gru 2011, 10:59
autor: Deleted User 160
Polecam jeszcze kupić za kilka pln "gruszkę" i zmierzyć gęstość elektrolitu każdej celi, jeśli gęstość elektrolitu jednej celi znacznie odbiega od pozostałych to aku do wymiany. Miałem to samo gość w sklepie moto. podłączył jakieś cudo pod klemy i mówi, że aku ma 79% sprawności i jest ok. Przyszło -14*C aku kręcił dość chętnie, ale motor ledwo zagadywał, kupiłem "gruszkę" sprawdziłem,potem dla pewności podładowałem ,trzecia cela bez zmian poniżej czerwonego paska. I mam nowy aku !
: 05 gru 2011, 12:46
autor: Szuwarek
Gremak pisze:Polecam jeszcze kupić za kilka pln "gruszkę" i zmierzyć gęstość elektrolitu każdej celi
Pod warunkiem że się nie ma akumulatora "bezobsługowego"

: 05 gru 2011, 19:49
autor: dzarko
Mam bezobsługowy. Wyniki pomiarów to:
- napięcie przy zasilaniu układów - około 12,8V
- napięcie podczas zapłonu - około 9,8V
Wierzchy styczników były takie, że w ogóle nie przewodziły prądu. Muszę oczyścić też boki, bo może to być to.
: 06 gru 2011, 12:37
autor: Deleted User 160
Miałem kiedyś aku "bezobsługowy" z magicznym oczkiem, fabryczny montaż w Lanosie. Po prawie trzech latach, gdy magiczne oczko nic nie pokazywało, dobrałem się do niego i dolałem "wiadro wody". Od tamtej pory bezobsługowe omijam z daleka.