Jeśli czujesz chemię w kabinie przeczytaj koniecznie

Silnik (ON, PB, LPG, CNG), układ przeniesienia napędu, układ wydechowy itp.

Moderatorzy: Mariusz, Tazz

Wiadomość
Autor
sapienti

Jeśli czujesz chemię w kabinie przeczytaj koniecznie

#1 Post autor: sapienti »

Postanowiłem podzielić się moją historią z forumowiczami, ponieważ przypadłość mojej Zochy była dość nietypowa, aczkolwiek mogąca w każdej chwili dopaść każdego użytkownika CDTi.
Otóż jakiś czas po zakupie w pewnych warunkach czuć było w aucie zapach ni to smażącej się ropy, ni to oleju albo innego diabelstwa. Odniosłem wrażenie, że smrodek nasila się wraz ze wzrostem temperatury silnika, ewentualnie obrotów.

Diagnoza nr 1 - błędy przy wymianie filtra paliwa.

Przed zakupem strasznie dymiło spod podwozia, okazało się, że było tam trochę ropy, która po nagrzaniu parowała. Sprzedawca (prywatny importer) tłumaczył, że zalewali filtr paliwa i poszło trochę na silnik. Ropę usunięto benzyną ekstrakcyjną, auto sprawdzone w ASO Opel, wszystko gra, samochód kupiony.
Przez miesiąc czy dwa kulałem się powolutku po mieście, smród niewyczuwalny/b. słaby (myślałem, że auto pewnie musi się wywietrzyć. Niestety, smrodek nadal obecny.

Diagnoza nr 2 - przepuszczający uszczelniacz przy filtrze oleju
Zaprzyjaźniony mechanik przy oględzinach zauważył minimalny wyciek spod filtra oleju. Filtr umiejscowiony nad układem wydechowym. No dobra, może śmierdzieć olej. Decyzja: wymieniamy, koszt niewielki. Po pewnym czasie wyjazd w trasę, znowu cholerę czuć :(

Diagnoza nr 3 - cieknąca chłodnica

Wizyta w ASO Opel w ramach akcji serwisowej (coś z mocowaniem chłodnicy, w tym roczniku się należy). Przy okazji poprosiłem o zlokalizowanie źródła smrodku. Mechanik (autoryzowany, a jak) stwierdził, że to na 100 procent płyn chłodzący i chłodnica jest do wymiany. Jak usłyszałem ile biorą za ew. wymianę natychmiast wyjechałem z serwisu.

Diagnoza nr 4 - BINGO!
Mechanik z pkt 2 rozbebeszył wszystko co zasłaniało chłodnicę i nic. Sucho. Dodał gazu, nadal sucho. Jednak zauważył, że coś kapie na wydech przy wyższych obrotach. No i wyszło. Na jałowych obrotach i poniżej 2800-3000 wszystko OK, powyżej - wyciek z listwy wtryskowej (common rail) spod przewodu nr 2. Okazało się, że Opel zastosował dziwaczną konstrukcję. Do listwy przyspawano (czy też zgrzano) takie kwadratowe nakrętki i dopiero do nich wkręcone są przewody metalowe doprowadzające do wtrysków. Jak auto dostało obrotów, ciśnienie się zwiększało i przez mikro nieszczelność ciurkały sobie dwa mini mini strumyczki, prosto na okolice kolektora wydechowego. Przy okazji dowiedziałem się, że to jeden z najsłabszych elementów włoskich silników z półki JTD (a więc i następcy CDTi).
Oczywiście w aucie jak i na zewnątrz nic nie czuć.

Co ciekawe, komputer diagnozowany na wolnych obrotach nie wykazywał żadnych nieprawidłowości, a nikt nie domyślił się, żeby sprawdzić, czy nie ma niewielkich spadków ciśnienia na CR powyżej 3000 RPM.
Bardzo prawdopodobne, że apogeum smrodu było najprawdopodobniej wypadkową usterki nr 2 i 4.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Silnik”