Kolego kurtvagna. W mojej zafirce mam ten sam problem od dwóch lat. Szukałem, szukałem i nie znalazłem. Wydałem kupę kasy na diagnostykę. Efekt jest taki, że albo pompa wtryskowa dwu wtykowa pada , a raczej jej sterownik, bo tak wynika z błędów albo ten problem dymienia i trudnego odpalania na zimnym silniku, związany jest z zaworami. Nie wiem. i nikt nie wie " mechanicy". Dodam że pada mi również turbina ale to mniej istotny problem. Co do dymu. Dym jest błękitny, intensywny, szczypiący w oczy, to wygląda mi na niespaloną ropę. Silnik troszkę nierówno pracuje, ale trzyma obroty. Oleju nie ubywa, po ok roku muszę dolać ok 1 L. płynu w układzie chłodzenia również nie ubywa. Po roku muszę dolać może z pół litra. Co do klarowności oleju i płynu to na pewno "nie mieszają się ". Osobiście wydedukowałem (zawodowo jako technik ekonomista), że podczas odpalania zimnego silnika, mimo że świece podgrzewają, źle jest dawkowana dawka "początkowa" paliwa, coś się przycina, coś źle steruje, może źle odczytuje. Hmmm, jestem laikiem w dziedzinie mechaniki, ale 99% mechaników jakich spotkałem, ten poziom reprezentują.
