Witajcie
Poradźcie mi proszę, bo biję się z myślami i nie wiem co począć...
W piątek nagle doszło do awarii - dźwignia zmiany biegów stała się luźna i wykonywała ruch tylko góra dół (III lub IV) ale bez zmiany biegów. Pozostały ruch się zablokował a samochód był ewidentnie na jakimś biegu. Konsultacja telefoniczna i diagnoza mechanika który przyjechał - uszkodzenie linek. Ponieważ uszkodzenie nastąpiło przy wrzucaniu jedynki oceniliśmy, że samochód jest na jedynce. Ponieważ do warsztatu było 3km w linii prostej zapadła decyzja aby dojechać tam powoli na jedynce.
I tu nastąpił cały ciąg zdarzeń. Samochód był zepchnięty na bok a byliśmy przy ruchliwej drodze. Gdy się zrobiło luźniej zostałem wypchnięty na jezdnię aby ruszyć we właściwym kierunku. Już przy ruszeniu okazało się, że nie jestem na jedynce tylko na IV ale stres, bo z tyłu już pędzą itp... spowodał, że dałem gaz i ruszyłem - nawet sprawnie i szybko - do prędkości 60-70 i juź jechało się ok. Niestety troche przed celem zostałem zmuszony do zatrzymania się (wyjeżdzający samochód ciężarowy z bocznej drogi) i ponownego ruszenia w tych warunkach. Tym razem jednak chyba wykonałem to źle - nie wiem... w każdym razie poczułem ostrą spaleniznę - więc odpuściłem, zjechałem na pobocze. Dalej dopchaliśmy...
Teraz tak myślę - błąd, błąd, bład... ale jak zawsze to każdy jest mądry po szkodzie.
Dziś przyszła diagnoza - linki linkami - wymiana - wiadomo. Niestety wg mechanika uszkodziłem też sprzęgło, bo spaliłem je konkretnie i konieczna jest wymiana....
Tzn w jego ocenie jeszcze chwilę (5tys km?) można na tym pojeździć, ale może się ślizgać...
Biję się teraz z myślami, bo nie mam $$ i na linki to jeszcze coś znajdę, ale na sprzęgło (wyceniają ~400zł robocizna + ~600zł sprzęgło) już nie... Z drugiej strony boję się, że jeśli je zostawię to suma sumarum mogę np uszkodzić dwumasę (a może to nie ma związku)?
Oświećcie mnie proszę, bo na prawdę nie wiem co zrobić...
Acha sprzęgło i dwumasa była wymieniana na nowe około 65tys km temu (przy przebiegu 160 tys. - teraz jest 225 tys)
....
Zerwana linka skrzyni, uszkodzone sprzęgło i co dalej?
-
miodzik
Wojtek.. Szczerze.. Ja bym sobie załatwił na ten czas jakąkolwiek kartę kredytową jak nie masz $ i spłacił ją sobie z czasem, ale robił natychmiast całość.
Ja też kiedyś spaliłem sprzęgło w podobnych okolicznościach. Tyle, że miałem więcej km do przejechania. A że nie chciało mi się czekać na kogoś, kto mnie weźmie na linkę, postanowiłem jak Ty rzeźbić akurat na trójce. Efekt końcowy był ten sam. Teraz żałuję, ale mądry Polak po szkodzie.. Wiadomo..
KK teraz daje z pocałowaniem w rączkę każdy jeden bank. Byle byś wziął. Oczywiście zrób sobie na np 2000 żeby Cię nie korciło, że masz limit 5000 a jeszcze Ci ze 3000 zostało..
Ja też kiedyś spaliłem sprzęgło w podobnych okolicznościach. Tyle, że miałem więcej km do przejechania. A że nie chciało mi się czekać na kogoś, kto mnie weźmie na linkę, postanowiłem jak Ty rzeźbić akurat na trójce. Efekt końcowy był ten sam. Teraz żałuję, ale mądry Polak po szkodzie.. Wiadomo..
KK teraz daje z pocałowaniem w rączkę każdy jeden bank. Byle byś wziął. Oczywiście zrób sobie na np 2000 żeby Cię nie korciło, że masz limit 5000 a jeszcze Ci ze 3000 zostało..
-
adyn
KK jest fajna, ale takową już posiadam a limit wyciągnięty na max...
Kolejnej nie dostanę, bo hipoteka itp... tak więc ta opcja odpada...
Ostatecznie się doprecyzowali cenowo:
Sprzęgło 700zł
Wysprzęglik 400zł
Robocizna 400 zł
Suma 1500 zł...
Plus oczywiście linki - cena jeszcze nieznana...
Jak pech to pech - szczególnie, że w piątek kończy się ubezpieczenie.......
W każdym razie stanęło na tym, że sprzęgło jest do jazdy - ale bez szaleństw i max 1-2 miesiące. A ja będę w tym czasie szukał $$ i może tańszego sprzęgła...
Innej opcji brak na razie...
W każdym razie dwumasa jest ok - takie ot pocieszenie...
Kolejnej nie dostanę, bo hipoteka itp... tak więc ta opcja odpada...
Ostatecznie się doprecyzowali cenowo:
Sprzęgło 700zł
Wysprzęglik 400zł
Robocizna 400 zł
Suma 1500 zł...
Plus oczywiście linki - cena jeszcze nieznana...
Jak pech to pech - szczególnie, że w piątek kończy się ubezpieczenie.......
W każdym razie stanęło na tym, że sprzęgło jest do jazdy - ale bez szaleństw i max 1-2 miesiące. A ja będę w tym czasie szukał $$ i może tańszego sprzęgła...
Innej opcji brak na razie...
W każdym razie dwumasa jest ok - takie ot pocieszenie...
-
adyn