Od tygodnia słychać jak by coś tarło, jak by wywalone łożysko. Podniosłem dziś samochód i jest tak że zaczyna być słychać w skrzyni jakies tarcie od ok 40km/h im szybciej tym głośniej bez znaczenie na którym biegu, jak się rozpędzę i wrzucę luz to samo. Przy wstecznym jak by mniej i wydaje mi się, ale nie jestem pewien jak było wcześniej jak machnę kołem idzie trochę ciężej i szybko się zatrzymuje (hamulce nie blokują bo zdjąłem)
Zośka 1.7 ma 4lata i tylko 40000 przejechane roz......la mnie to
macie jakieś pomysły zanim mnie skoszą za całą skrzynie?