Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Handlarze...
Gość pisze że przywiózł samochód z Niemiec, a zarówno po VIN jak i pieczątkach w książce serwisowej wyraźnie widać że jest z Belgii. Powiedzcie proszę czy silnik ma 125 KM? Bo w Belgii to zwykle były 110KM.
W październiku 2014 miał 154 tys km, dziś ma raptem 5 tys więcej - czy to normalne?
Rozmawiałem z komisantem - "wie Pan auto jest stare więc drugą powłokę lakierniczą gdzie może i ma ale ja oceniam samochody na oko a nie czujnikiem więc nie wiem dokładnie". Czyli wszystko ładnie pięknie ale auto po przygodach, rzekomo pomyłka w ogłoszeniu że z Niemiec, jest oczywiście z Belgii.
Dobrze ci powiedział, używane, kilkuletnie auto w oryginalnym lakierze to nie jest codzienność, a drugi lakier to nie żadne przygody, ale bardziej przycierki parkingowe...
Maciek pisze:Dobrze ci powiedział, używane, kilkuletnie auto w oryginalnym lakierze to nie jest codzienność, a drugi lakier to nie żadne przygody, ale bardziej przycierki parkingowe...
Mnie poz zdjęciach spod maski zastanawia fakt czy czasami auto nie uczestniczyło w np. spływie kajakowym albo nie zaznało kąpieli błotnej
Nie potrafię sobie wyobrazić warunków w jakich te auto podróżowało aby doprowadzić komorę silnika do takiego syfu co widać na zdjęciach...
I może tu jest tak, że auto stało rok czasu nieużywane bo nikt nie chciał się podjąć "odchlewiania" po zalaniu a w PL jednak się dało Cena za perfekta z takim wyposażeniem nie jest jakoś specjalnie wywindowana więc czujność podwojona by się przydała