Witam serdecznie
Mam od dłuższego czasu taki mały problem - jak auto stoi na jałowym, to obroty na rozgrzanym silniku wynoszą ok 750 - i czuje jak delikatnie samochód wibruje.. Czy u Was też jest tak ?
Zauważyłem, że jak np. wyłączę dmuchawę to też się uspokaja i obroty lekko w górę idą.
Trochę to upierdliwe jest bo czasami czuje jak te obroty spadają bardziej np. przy ruszaniu - a nieraz mam tak, że te obroty podczas pracy na jałowym spadną poniżej 750 i tak chodzi silnik przez kilka sek. nierówno po czym sam sobie dodaje gazu i wszystko wraca do normy - czyli do tych ok.750rpm.
Oczywiście świece nowe GM, filtr powietrza czysty - żadnych błędów nie ma - przepustnica była czyszczona - w sensie zdjąłem rurę dolotu i tam w okolicach tej klapki wyczyściłem wszystko...
Co jeszcze można zrobić żeby się to uspokoiło ?
Pozdrawiam
P.s
W test mode parametr inj-RC waha się cały czas miedzy 0.244 a 0.183 ml/s na jałowym. Czy to tak powinno być?
1.8 XER Dziwne zachowanie na jałowym...
-
mpendzik
1.8 XER Dziwne zachowanie na jałowym...
Ostatnio zmieniony 10 gru 2015, 19:46 przez mpendzik, łącznie zmieniany 1 raz.
-
camer
-
mpendzik
Witam - błędów brak - podłączałem op-coma.... jedynie to zauwazyłem w test mode w 5 zakładce gdzie się pojawiają komunikaty z CAN takie coś: 0000010000000000 - wcześniej były same 0 a teraz taka jedynka się pojawiła.
Potestowałem i jednak po wyłączeniu odbiorników problem jest nadal - delikatne falowanie jak gdyby i raz na kilka razy jak zatrzymam auto, to obroty spadną do 500rpm i później po kilku sek. wracają do poziomu 750rpm. Jak samochód odpalę zimny i ma wyższe obroty na jałowym to jest okej - problem tylko występuje na rozgrzanym silniku.
Wygląda to na nieszczelność gdzieś w dolocie albo może coś z cewką... to takie domysły. Sprawdziłem tą rurę co wchodzi do przepustnicy ale tam wszystko jest szczelne.
Cholera wie co to może być - ale jest to strasznie upierdliwe, bo nieraz przy ruszaniu brakuje mocy i trzeba więcej gazu dodawać.
Pozdrawiam
Potestowałem i jednak po wyłączeniu odbiorników problem jest nadal - delikatne falowanie jak gdyby i raz na kilka razy jak zatrzymam auto, to obroty spadną do 500rpm i później po kilku sek. wracają do poziomu 750rpm. Jak samochód odpalę zimny i ma wyższe obroty na jałowym to jest okej - problem tylko występuje na rozgrzanym silniku.
Wygląda to na nieszczelność gdzieś w dolocie albo może coś z cewką... to takie domysły. Sprawdziłem tą rurę co wchodzi do przepustnicy ale tam wszystko jest szczelne.
Cholera wie co to może być - ale jest to strasznie upierdliwe, bo nieraz przy ruszaniu brakuje mocy i trzeba więcej gazu dodawać.
Pozdrawiam
-
motyldarek