
w sobotę zdążyłem wymienić klocki i płyn hamulcowy tarcze zawiozłem do tokarza, do przetoczenia wyczyściłem z rdzy jarzma i zaciski pomalowałem na czarno przesmarowałem prowadnice i tłoczki. hamulce jak brzytwy. I to wszystko przed szpitalem
Płyn to jakaś kaszana była wymieniłem również na Ate litr mi wszedł, teraz jest miodzio


na zdjęciu widać że źle założyłem sprężynę zacisk/jarzmo i przez to naprawa przedłużyła się o dwie godziny bo mi przód nie hamował
sprężyna powinna być za tymi łapkami



