[B]Osłona chłodnicy na zimę
-
Raf
-
tomkey
-
Anony Mous
mam hopla na punkcie obserwacji temperatury w testmode....i jesli jedziesz nawet 25 km...ale na niskich obrotach, tj. 2-2.2 tys...nie osiągniesz wiecej w zimie, nawet z przysłoną. Niestety, na takich obrotach mozesz jezdzic latem. W mrozy min. 2,5 tys. Spróbuj przejechać taki odcinek na wyzszych obrotach.tomkey pisze:Przysłoniłem prawie 3\4 chłodnicy i po jeździe ok 25-30km. osiągnąłem max 78st.![]()
Coś mi się widzi , że jednak termostat![]()
T.
Ostatnio rozgrzałem auto do 85 stopni jadąc na podwyższonych obrotach. Potem przeszedłem na ekonomiczny styl jazdy, czyli 2 tys obrotów i tempomant....i temperatura moment spadła poniżej 80 stopni....oczywiście były mrozy.
-
daniel120zafira
Koledzy zanim wymienicie termostat to rozgrzewajcie samochód bez ogrzewania wewnętrzengo.
U mnie jak załącze ogrzewanie na dwadzieścia kilka stopni to też mi spadnie do 75 lub nie chce wzrastać 70 max stopni .
Ale jak wyłącze ogrzewanie to jest jak fabryka pisze przy -20 wzrasta do 93 stopni i spada do 84 czyli jest ok termostat też musi być ok. Tylko ogrzewanie zabiera tak dużo ciepła że silnik nie jest wstanie go tyle wyprodukować.
U mnie jak załącze ogrzewanie na dwadzieścia kilka stopni to też mi spadnie do 75 lub nie chce wzrastać 70 max stopni .
Ale jak wyłącze ogrzewanie to jest jak fabryka pisze przy -20 wzrasta do 93 stopni i spada do 84 czyli jest ok termostat też musi być ok. Tylko ogrzewanie zabiera tak dużo ciepła że silnik nie jest wstanie go tyle wyprodukować.
-
Anony Mous
dokładnie tak robie...dmuchawę skręcam, przycisk 'auto' sam się wyłącza. Ogrzewanie skręcam do tego na np 16 stopni. Tak jak pierwsze 2-3 km aż silnik coś się nagrzejejacek2308 pisze:MieHor, nie wiem jak w ZB ale w ZA to wystarczy pokrętło dmuchawy zminiejszyć na 0 i panel klimatronika wygasza się.
dokładnie...nie ma nic za darmo. Nawet moja fabia benzynowa rozgrzewa sie dużo dłużej z ogrzewaniem. Bez ogrzewania wskazówka staje do pionu już po 2-3 km....a jak włącze od razu ogrzewanie to po 5-6 km.daniel120zafira pisze:Tylko ogrzewanie zabiera tak dużo ciepła że silnik nie jest wstanie go tyle wyprodukować.
-
tomkey
Wczoraj z małymi postojami ( czytaj z wyłączonym silnikiem ) snując się z Grodziska do Wa-wy i z powrotem temperatura doszła mi do 96 st !!!! Znaczy się chyba jednak macie rację, że obroty silnika mają znaczenie kolosalne , co za tym idzie termostat wcale nie musi być walnięty .
T.
Tylko prawda jest taka , że tak to mogę jeździć na manualnym trybie bo automat przy spokojnej jeździe zmienia mi biegi przy ok 2,2 tyś obr.mam hopla na punkcie obserwacji temperatury w testmode....i jesli jedziesz nawet 25 km...ale na niskich obrotach, tj. 2-2.2 tys...nie osiągniesz wiecej w zimie, nawet z przysłoną. Niestety, na takich obrotach mozesz jezdzic latem. W mrozy min. 2,5 tys. Spróbuj przejechać taki odcinek na wyzszych obrotach.
T.
-
Szymon78
- MieHor
- Zafiromaniak
- Posty: 2915
- Rejestracja: 26 kwie 2009, 16:07
- Imię: Mieczysław
- Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
- Auto: Zafira
- Model: B
- Oznaczenie silnika: Z19DT
- Gender:
No jakie to proste - ciągle jestem czymś zaskakiwany.
U siebie wszystko ustawiłem na AUTO, zarówno klimę, jak i wentylator, a temperaturę na 20*C i pomimo, że w test mode od czasu do czasu obserwuję wskazanie temperatury, to najwyższą wartość jaką chwilowo zobaczyłem to była 83*C, przeważnie jest 76-78*C, a przy tych ustawieniach jakie podałem wyżej w budzie jest nawet dość wcześnie ciepełko, że można jechać bez grubszego odzienia, w czasie jazdy słychać tylko zmieniający się poziom pracy wentylatorów. Spróbuję jeszcze w pierwszej fazie jazdy zmniejszyć ogrzewanie i zobaczymy jak wtedy będzie z osiąganiem temp. układu chłodzenia - dzięki za wyjaśnienia
U siebie wszystko ustawiłem na AUTO, zarówno klimę, jak i wentylator, a temperaturę na 20*C i pomimo, że w test mode od czasu do czasu obserwuję wskazanie temperatury, to najwyższą wartość jaką chwilowo zobaczyłem to była 83*C, przeważnie jest 76-78*C, a przy tych ustawieniach jakie podałem wyżej w budzie jest nawet dość wcześnie ciepełko, że można jechać bez grubszego odzienia, w czasie jazdy słychać tylko zmieniający się poziom pracy wentylatorów. Spróbuję jeszcze w pierwszej fazie jazdy zmniejszyć ogrzewanie i zobaczymy jak wtedy będzie z osiąganiem temp. układu chłodzenia - dzięki za wyjaśnienia
-
przemag
Mam bardzo podobnie, 85 stopni nie osiągam prawie nigdy.Po rozgrzaniu silnika temperatura oscyluje w granicach 78 do 82 st. Myślę o wymianie termostatu ale nie wiem czy jest sens,po tym jak czytam te wszystkie posty Czy jeszcze ktoś ma podobnie przy ZB 1,9 CDTI 120 KM ?
Do kolegi- Kaliope : Planuję zakryć chłodnice ale w ten sposób że chcę wyciąć kawałek przezroczystej pleksy w kształcie dolnego grila(tam gdzie wlatuje powietrze) a następnie zakryć go mocując pleksę od strony zewnętrznej.Czy można całkowicie zakryć ten wlot bez obawy że będą sie grzać inne podzespoły? Widziałem firmę która robi takie gotowe zasłony dla Astry III. Spróbuję zamieścic foto po zakryciu.
Do kolegi- Kaliope : Planuję zakryć chłodnice ale w ten sposób że chcę wyciąć kawałek przezroczystej pleksy w kształcie dolnego grila(tam gdzie wlatuje powietrze) a następnie zakryć go mocując pleksę od strony zewnętrznej.Czy można całkowicie zakryć ten wlot bez obawy że będą sie grzać inne podzespoły? Widziałem firmę która robi takie gotowe zasłony dla Astry III. Spróbuję zamieścic foto po zakryciu.
-
TyphooN
[quote="przemag"]Mam bardzo podobnie, 85 stopni nie osiągam prawie nigdy.Po rozgrzaniu silnika temperatura oscyluje w granicach 78 do 82 st. Myślę o wymianie termostatu ale nie wiem czy jest sens,po tym jak czytam te wszystkie posty Czy jeszcze ktoś ma podobnie przy ZB 1,9 CDTI 120 KM ?
Dokładnie mam tak samo. Sprawdzę jeszcze to co pisał kolega wyżej, odnośnie przejechania pierwszych kilometrów na mniejszym ogrzewaniu niż HI
Dokładnie mam tak samo. Sprawdzę jeszcze to co pisał kolega wyżej, odnośnie przejechania pierwszych kilometrów na mniejszym ogrzewaniu niż HI
-
Anony Mous
Koledzy...powiem wam jedno. Obserwuje temp dzień w dzień...i mam na tym punkcie hopla. Wyciągnęłam następujące wnioski. Jeżeli jedziecie w zimie nawet dalszy dystans, powiedzmy ponad 10 km ale nie doprowadzicie silnika do odpowiedniej temp na początku trasy, tj w pierwszych 5-6 km to silnik nigdy nie osiągnie ponad 80-82 stopni. BEdziecie jechać nawet 20 km z temp 76-80 stopni.
Wczoraj znów zrobiłem taki test. Jechałem 12 km. Od początku trasy, tzn od zimnego silnika jechałem tak jak latem, czyli 2-2.3tys obrotów. Cały czas obserwowałem temp. I temp raz doszła do 80 stopni chyba w 8 km i spadała do 78. Czyli nie ma szans rozgrzac silnika bez mocnejszych obrotów.
Stąd ja ruszam i trzymam go długo na 2 biegu, 2.8-3 tys obrotów przez 3-5 km albo na 3biegu ale tu już muszą być warunki do szybszej jazdy. Oczywiscie mając na uwadze nierozgrzaną turbine do tej predkosci obrotowej dochodze bardzo powoli. W mieście wiec jade na 2 biegu do momentu aż silnik osiagnie 85 stopni. Potem schodze na min 2.5 tys obrtów...temp szybko spadnie do 78 stopni....ale po 2-3 km znów sie podnosi do 83-85 stopni i już trzyma. Potem pod koniec go przycisnę znów....i dojeżdżam do celu po 10 km z temp 90 stopni. Oczywiscie taki styl jazdy odbija się na spalaniu.....i zimą w bardzo ciężkich warunkach, przy -15 przez 2 tygodnie ....spalił mi 11 litrów. Ale coś za coś. Jak bedziecie jeździć na nierozgrzanym silniku bedziecie zaraz robić egr'a i czyścić kolektor i przepustnice. Nierozgrzany silnik to również zabójstwo dla turbiny. A robocza temp dla diesla to min. 90 stopni.
Wczoraj znów zrobiłem taki test. Jechałem 12 km. Od początku trasy, tzn od zimnego silnika jechałem tak jak latem, czyli 2-2.3tys obrotów. Cały czas obserwowałem temp. I temp raz doszła do 80 stopni chyba w 8 km i spadała do 78. Czyli nie ma szans rozgrzac silnika bez mocnejszych obrotów.
Stąd ja ruszam i trzymam go długo na 2 biegu, 2.8-3 tys obrotów przez 3-5 km albo na 3biegu ale tu już muszą być warunki do szybszej jazdy. Oczywiscie mając na uwadze nierozgrzaną turbine do tej predkosci obrotowej dochodze bardzo powoli. W mieście wiec jade na 2 biegu do momentu aż silnik osiagnie 85 stopni. Potem schodze na min 2.5 tys obrtów...temp szybko spadnie do 78 stopni....ale po 2-3 km znów sie podnosi do 83-85 stopni i już trzyma. Potem pod koniec go przycisnę znów....i dojeżdżam do celu po 10 km z temp 90 stopni. Oczywiscie taki styl jazdy odbija się na spalaniu.....i zimą w bardzo ciężkich warunkach, przy -15 przez 2 tygodnie ....spalił mi 11 litrów. Ale coś za coś. Jak bedziecie jeździć na nierozgrzanym silniku bedziecie zaraz robić egr'a i czyścić kolektor i przepustnice. Nierozgrzany silnik to również zabójstwo dla turbiny. A robocza temp dla diesla to min. 90 stopni.
-
przemag
Ufff ...Dzięki radom kolegi Kaliope udało mi się . Odcinek ok 10 km na wysokich obrotach do 3 tys. i temperatura na wyświetlaczu ok 93 st ! Zaznaczę że zakryłem jeszcze chłodnicę przezroczystą pleksą(można kupić w Castoramie) - foto http://img838.imageshack.us/i/ssa40127.jpg/ Przyciąłem pleksę na kształt dolnej kratki i przymocowałem ją opaskami od zewnątrz do tejże kratki. Później porobiłem mini otworki żeby był jakiś tam minimalny dostęp powietrza. Wielki ukłon dla Kaliope.
-
ronin
Trochę jednak przesadzasz. Jakbym miał tak jeździć to bym wolał diesla nie kupować bo gdzie ta oszczędność na paliwie. IMHO przy delikatnej jeździe nic się nie powinno staćkaliope pisze:Jak bedziecie jeździć na nierozgrzanym silniku bedziecie zaraz robić egr'a i czyścić kolektor i przepustnice. Nierozgrzany silnik to również zabójstwo dla turbiny. A robocza temp dla diesla to min. 90 stopni.