Strona 4 z 5

: 31 paź 2017, 22:47
autor: michanio91
jarecki69 pisze:Mnie przychodzi do głowy sprawa skrzyni biegów a właściwie mechanizmu różnocowego. Skoro dźwiek pojawia sie jedynie podczas jazdy gdy koła sie toczą a nasila w momencie zmiany prędkości obrotowej każdego z kół (skręcanie) to może tam szukaj przyczyny tych niepokojących dźwięków?
Jak mechanizm różnicowy się posypie, to dźwięk nie jest metaliczny.
Brzmi to raczej jak ocieranie się czegoś, wraz ze wzrostem prędkości wzrasta częstotliwość tego ocierania. Jestem na bieżąco z tym ... :lol:

Wciśnij sprzęgło jak się rozbujasz do jakieś stosownej prędkości, jak delikatnie ucichnie ale nadal słychać ocieranie to może to być mechanizm różnicowy. Najlepiej wjedź na kanał, podnieś cały przód auta, wrzuć 2-ujkę i zobacz co się dzieję.

: 03 gru 2017, 00:29
autor: Fedorak
Dziadek13 pisze: 30 paź 2017, 20:21 A jak wyglądają tulejki sanek?
Dziadek13, jesteś Bogiem...! :witam: :brawo: :piwo:

Za mną 10 miesięcy walki z tym ^%@%$@&### buczeniem, podróże od Annasza do Kajfajsza,trzech mechaników, stacja diagnostyczna z przeglądem, wymania sworzni, poduszek, wydechu, rury kolektorowej i cholera wie czego - bez efektów... A teraz, w czwartek byłem u znajomego mechanika który ze mną pracuje w firmie, właśnie sprawdzić tulejki sanek...

No i to co żeśmy znaleźli to po prostu szok :shock: :bron: Z tulei zostały totalne zwłoki! Szczególnie tuleje pod podłogą (te w trójkątnych wspornikach) w zasadzie nie istnieją! :shock: Ich zadaniem jest zarówno dystansowanie od siebie elementów sanek od wspornika pod podłogą jak i utrzymywanie podatnej sztywności pomiędzy sankami a resztą auta... Tymczasem i jedno i drugie to marzenie - tuleje po pierwsze są tak ubite że sanki leżą na wspornikach (bez dystansu) i po prostu szlifuje się i obija metal o metal (na wspornikach w miejscu styku są ślady jak po szlifierce), a po drugie tuleje tak sparciały, że ich średnica się zmniejszyła i zamiast siedzieć w gniazdach wsporników po prostu "wpadły" do środka w rezultacie powodując luz miedzy sankami a wspornikami pod podłogą... Stąd pomimo wymiany poduszek pod silnikiem, podczas cofania z naciskaniem i puszczaniem sprzęgła, słychać było i czuć pod podłogą solidne łupnięcia, bo sanki latały w miejscu mocowania...

Niestety to były tylko oględziny, nie miałem nowych tulei, ale dla sprawdzenia sprawy znajomy wyciął z węża gumowego takie a'la podkładki i po odkręceniu tych podłogowych tulei sanek wcisnął wycięte kawałki w pomiędzy wsporniki a gniazda sanek, "symulując" jakby nowe tuleje i solidnie dokręcił wsporniki. No i po wyjechaniu na drogę to jest INNE AUTO! Owszem, buczy dalej i to na dodatek w całym zakresie kręcenia kierownicą, ale buczenie jest inne, nie jest zgryźliwe tylko takie bardzo niskie i basowe. Do tego w zawieszeniu i pod podłogą przestało mi tłuc przy byle nierówności czy przy cofaniu, cały czas podczas jazdy tylko słychac bhhhhhhuuuuuuuu, tym głośniejsze im większe są obroty silnika...

Na piątek jestem już umówiony na wymianę wszystkich sześciu tulei sanek. Kusi mnie jeszcze przy tym wymienić tuleje wahaczy, chociaż tam nic się nie dzieje. Ale jakoś tak głupio je zostawiać bo licho wie kiedy były zmieniane i czy długo jeszcze pociągną...

Nie ukrywam że po tej wizycie jestem zaszokowany dwojako - pozytywnie, bo nie mogę uwierzyć że wreszcie rozwiąże się ten problem buczenia Zośki, negatywnie, że mój nadworny mechanior, który nawet wymieniał jedną z poduszek pod silnikiem, nie zajarzył przez te 10 miesięcy tulei sanek, pomimo ntorycznego informowania go o tym problemie. Zaczął tylko oscylować wokół przegubów wewnętrznych, mechanizmu różnicowego i rozbierania skrzyni... Że tak jakieś łożyska czy coś...

Jezu... :shock:

Inny motyw, to dlaczego pomimo sprawdzenia auta na szarpakach na stacji diagnostycznej nie zauważono tych wyharatanych tulei sanek??? :/ :nie_wiem:

dziwny hałas/buczenie

: 03 gru 2017, 15:22
autor: Dziadek13
Dodano po 11 minutach 43 sekundach:
Fedorak pisze: 03 gru 2017, 00:29
Dziadek13 pisze: 30 paź 2017, 20:21 A jak wyglądają tulejki sanek?
Niestety to były tylko oględziny, nie miałem nowych tulei, ale dla sprawdzenia sprawy znajomy wyciął z węża gumowego takie a'la podkładki i po odkręceniu tych podłogowych tulei sanek wcisnął wycięte kawałki w pomiędzy wsporniki a gniazda sanek, "symulując" jakby nowe tuleje i solidnie dokręcił wsporniki. No i po wyjechaniu na drogę to jest INNE AUTO! Owszem, buczy dalej i to na dodatek w całym zakresie kręcenia kierownicą, ale buczenie jest inne
Zobaczysz na nowych tulejkach bo na tych gumowych podkładkach to całkiem inna praca.

Ot i cała prawda o nadwornych mechanikach.

dziwny hałas/buczenie

: 03 gru 2017, 20:21
autor: Tazz
I przy okazji zrobić geometrię po wymianie tuleji :)

dziwny hałas/buczenie

: 03 gru 2017, 23:21
autor: Fedorak
Dziadek13 pisze: 03 gru 2017, 15:22Ot i cała prawda o nadwornych mechanikach
Nie wiem, mam mieszane uczucia, bo chłopak naprawdę ma dobre ręce i niejeden raz Zośka z jakimś problemem od niego wyjechała jak nowa bez jakichkolwiek zarzutów. Niemniej wydaje mi się że przyszedł na niego dość popularny u mechaników syndrom braku mierzonych sił do zamiarów - aut bierze coraz więcej, czasem na podwórku nie ma gdzie wcisnąć roweru, tyle stoi samochodów, zatem i chyba zaczyna się to rozjeżdżać... A to zapomni kapsli od piast, a to gdzieś nie założy zawleczki zabezpieczającej, tu znów niby przyjmuje auto do reklamacji roboty ale w ostatniej chwili go nie przyjmuje "bo ma inne"... I tak jakoś to się "spsuło..."

Eh... :/ :cry:

Zawsze twierdzę że pośpiech i zachłanność zabija - na drodze ludzi, a w pracy jakość...

Szkoda... :cry:

Wymiany tulejek nie mogę się już doczekać. Dziś pogoniłem trochę Zośkę jadąc na zakupy i specjalnie dałem jej w garnki żeby się dla sprawdzenia dobrze rozbuczała... I nawet przy 120 km/h auto buczy ale da się ZNOWU NORMALNIE SŁUCHAĆ RADIA i rozmawiać! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Nic w kabinie nie terkocze i nie brzęczy. Cieszę się jak małpa kitem... :lol: :lol: :lol: A po wymianie to chyba nie wiem. Urżnę się ze szczęścia... Kolejny raz...

Tzn kolejny raz obiecuję sobie że się urżnę... :P :lol:

BTW - ktoś miał jakieś doświadczenia z poduszkami/tulejami z poliuretanu? Ponoć to wymysł dla aut rajdowych,ale widzę że można kupić komplet tulei PU do sanek Zafiry A, a Zośce do rajdów to trochę daleko... :oops: :lol:

dziwny hałas/buczenie

: 04 gru 2017, 16:40
autor: Tazz
Poliuretan przeżyje zośke i napewno ja usztywni, polecam firmę tep deuter z olkusza :)

dziwny hałas/buczenie

: 06 gru 2017, 22:28
autor: Fedorak
Tazz pisze: 04 gru 2017, 16:40 Poliuretan przeżyje zośke i napewno ja usztywni, polecam firmę tep deuter z olkusza :)
Mechanik zamówił już komplet tulejek Lemfordera. Myślę że będzie ok a Zośka po śmierci nie będzie mnie straszyć
poliuretanem... ;) Dodatkowo do wymiany idą tylne tarcze hamulcowe i klocki ... Włos mi się dziś zjeżył bo okazało się
że z tyłu zostało 2 mm mięska na klockach a i tarcze na nadwagę raczej nie narzekają... :shock: :oops: :f1:
:czerwona: Autko odstawiam jutro... 8)

dziwny hałas/buczenie

: 08 gru 2017, 23:54
autor: Fedorak
Dziadek13 pisze: 03 gru 2017, 15:22Zobaczysz na nowych tulejkach
No i zobaczyłem... :shock: Panowie...! Wychodzi na to że z autem koniec...





U Ż E R A N I A S I Ę!!!! :taniec: :taniec: :mryellow: :brawo: :taniec: :taniec:

Odebrałem dziś Zafiryndę od nowego mechaniora, z sankami silnika na nowych tulejach...

Nawet nie wiem jak to opisać, czuje się jakbym kupił po prostu nowe auto! :mrgreen: :mrgreen:

Żadnych buczeń, łomotów, stuków... Przy odpalaniu nic nie wali z nienacka w podłogę... Auto po prostu płynie i jedyne co szumi to pęd powietrza wokół budy + huczek od gum zimowych. Aż chce się żyć! :ok: :ok: I radio słychać super już na 4 kresce!!! :mrgreen: I to czego mi brakowało najbardziej - cisza obłędna kiedy auto stoi na włączonym silniku! Po prostu grobowa... :) Jakby silnika nie było... :)

Teraz to ja mogę Zośką jechać nawet na Marsa i z powrotem... :D I dodatkowo jeszcze co było miłe... Mechanior po skończeniu autka musiał gdzieś odwieźć dzieciaki, więc odbiór i rozliczenie za robotę był z rąk jego żony. No i dziewczę mi mówi, że "Fajnie ma pan tą Zafirkę utrzymaną, taką doinwestowaną... Jakbym szukała czegoś dla siebie to właśnie coś takiego..."

Myślałem że się rozbeczę... Kobieto! - myślę sobie - to wszystko to w zasadzie efekt poszukiwania tego @$!@#%$$^!$ buczenia! Łatwiej jest wskazać w Zośce to co nie zostało przez te 10 miesięcy wymienione! Dokładnie w walkę z tym buczącym opętaniem auta poszło od lutego 2017 5712 zł! :shock:

Ale czekam jeszcze tylko na jedno... Moja niezastąpiona małżowinka oczywiście nie raz do mnie waliła focha technicznego... "Co Ci buczy, gdzie buczy?!", "Znów tysiąc w auto poszedł a jeździ jak jeździło!", "Ja nic nie słyszę!", "Przesadzasz że buczy, jesteś przewrażliwiony!", "Inni jeżdżą prawdziwymi gratami a Ty znów szukasz!" "Znów 500 zł?! To trzeba sprzedać!!"... Jak teraz wrociłem to żona już śpi, ale jak jutro rano wyjedziemy na zakupy to nic się nie będę odzywać... :) Ciekawe jak zareaguje... :)

:mrgreen:

Uff... Czuję się jakbym Mount Everest zdobył... :)

dziwny hałas/buczenie

: 09 gru 2017, 08:51
autor: Sebu$
.... :ok:

dziwny hałas/buczenie

: 09 gru 2017, 17:22
autor: Dziadek13
To teraz szerokości życzymy.:driver:

dziwny hałas/buczenie

: 09 gru 2017, 21:26
autor: szura217
To teraz, żeby spokój był na dłuższy czas i jeźdź spokojnie i bezawaryjnie :)

dziwny hałas/buczenie

: 12 gru 2017, 00:56
autor: Fedorak
szura217 pisze: 09 gru 2017, 21:26 To teraz, żeby spokój był na dłuższy czas i jeźdź spokojnie i bezawaryjnie :)
No ba! :) Ani myślę inaczej... :) Rany... Jakież to jest cudownie uczucie, kiedy wiesz że wsiądziesz do auta,
zapalisz silnik i nie będzie tego wibrującego w plombach zębów "Bżiiiiiiiibżiuuuuuuuuuuuuubziiiiiżżżżżżż...!" podczas
przyspieszania i jazdy. I koniec już tej ślepej i irracjonalnej nadziei, przed każdym kolejnym wyjazdem, "że może
dziś będzie ok... może się jakoś naprawiło..."

:bron:

Dziś wracaliśmy całą ekipą tzn. ja, żona, teściowa i junior... Towarzystwo oczywiście rozgadane, radio lekko mruczy ale
spokojnie każdy wszystko słyszy... A kiedyś? Rozmowa w aucie, tak przy 2500-2800 obr przypominała próbę zrobienia
wywiadu TV na pokładzie lotniskowca przy startującej obok po kolei eskadrze F15... :lol:

A przy okazji - żona oczywiście twierdzi że nie słyszy żadnej różnicy... :facepalm: :lol: Ale widzę że gra głupa, bo ciężko
się jej przyznać do błędu... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :lol:

dziwny hałas/buczenie

: 12 gru 2017, 12:55
autor: MARCEL!
Na buczenie w Z18XE pomaga też montaż (od diesla) tzw. tłumika drgań kołyski silnika
Nr OE
24459603
http://www.motofaktor.pl/_public/temp/W ... _pl_pl.pdf

dziwny hałas/buczenie

: 12 gru 2017, 17:37
autor: Dziadek13
Czyli coś takiego.

Obrazek

dziwny hałas/buczenie

: 13 gru 2017, 00:32
autor: Fedorak
MARCEL! pisze: 12 gru 2017, 12:55 Na buczenie w Z18XE pomaga też montaż (od diesla) tzw. tłumika drgań kołyski silnika
W sumie może i tak, skoro fabrycznie coś takiego przewidziano, niemniej nie za bardzo bym w to u siebie
wierzył. A to dlatego że:

1. Polecam poczytanie sobie przygód tego Pana. Silnik ten sam, pacjent to AstraG czyli w sumie klon Zafiry. Co gość wymyślał i
robił to po prostu mega szacun. No i twardy był, ale niestety... Zresztą zobaczcie sami, bo ja finału nie zdradzę... :czyta: :

https://forum.autokacik.pl/index.php?/t ... xe/&page=2

A tym co się nie chce tylko część opisu w pigułce:

[...] Poczytałem po forach i ludzie piszą o tym problemie w różnych autach, m.in. o Zafirze - gdzie jest spory wątek na forum dot. tego problemu, jednak przyczyn nie znaleziono, a goście wymieniali nieraz sporo elementów począwszy od poduszek pod silnikiem, poprzez elementy ukł. wydechowego.
Mój wątek powinien brzmieć więc tak:
Problem: rezonans układu napędowego/wydechu narastający >3 tys obr/min osiągający apogeum przy 4 tys powodujący aż drgania nadwozia - co może być przyczyną?
Zmieniłem cały układ wydechowy - końcowy wydech mam oryginalny, środkowy Bosala, plecionkę zmieniłem na Fischera. Nic to nie dało oprócz tego że wydech się wyciszył.
Zastanawia mnie jedna rzecz, czy nie dać drugiej plecionki na prostym odcinku rury przed wydechem środkowym?
Do sprawdzenia jest mocowanie kolektora, a także stan tulei met-gum mocowania kołyski silnika. Ktoś na forum Zafiry obstawiał uszkodzoną skrzynię/sprzęgło, ale moim zdaniem to nie to, robiąc przegazówkę na postoju jest podobny efekt rezonansu - choć ciężko stwierdzić czy to buczenie jest czy nie ma. Co jeszcze? Nie wiem bo goście na forum Zafiry sporo powymieniali i nic im to nie dało
[...]

Zbieżność osób i zdarzeń i podejrzeń jest jak najbardziej przypadkowa... :lol:

2.Jak pisałem wcześniej, od kupienia w III 2014 do II 2017 autko jeździło jak duch, a już w ogóle "zniknęło akustycznie" kiedy zalałem we IX 2017 olej z dwusiarczkiem molibdenu. Tłumik drgań pomógłby więc tyle co próba leczenia kanałowego bólu szczęki u osoby noszącej protezę... ;) Niczego by to nie zmieniło, bo on nigdy nie byl tam potrzebny, może jedynie "wyciął" by część zakresu tego rezonansu przenoszonego na budę. Na tym w/w forum pięknie ktoś napisał o możliwości wystąpienia "mostków akustycznych", czyli miejsc przenoszenia drgań przez miejsca styku jednego elementu z drugim. No i wypisz wymaluj (patrz fotka) - u mnie element A (stalowe gniazdo ramienia tulei sanek) opierał się bezpośrednio na elemencie B (wspornik stanowiący dolny element nadwozia). Na fotce nawet widać że te dwie części normalnie mają dystans, bo oddziela je niewidoczna tuleja.
sanki-wsporniki.jpg
A u mnie tak nie było... :czerwona:

Ciekawe u ilu ten gościu był mechaników... :lol: