oglądnięta, jazda testowa odbyta

LPG go przebudowy, na dzień dobry min. wtryskiwacze i porządne odwierty w kolektorze + ogarnięty gazownik.
Cytuje sprzedającego "jak Pan widzi świeci się kontrolka check engine ? Ja to traktuję jak kontrolkę od gazu - to znaczy, że czas wymienić filtry i generalnie jechać na przegląd instalacji..."

bez komentarza
cała malowana bo auto niby porysowane z Włoch przyjechało - byłem bez czujnika, wizualnie nawet przyzwoicie wygląda
+ trochę artystycznych zaprawek pędzelkiem
hamulce kpl. niby robione rok temu - stan na 11.02 - brak hamulców...
wydech "nierdzewka" - mocno nieszczelny bo w kabinie można było się zaczadzić spalinami (podczas jazdy !)
przy otwartej masce, po odpaleniu, spory bąk niebieskiego dymu - olej ?
olej jest ponoć dolewany dopiero jak pokazuje się jakaś kontrolka na komputerze ?
kierownica trochę zjedzona, wnętrze dość ładne
osiągi hmm pozostawiają sporo do życzenia
zawieszenie wydaję się OK - choć jechałem wyłącznie równym
Po włożeniu kilku tyś ma szanse być OK - o ile silnik i turbo nie wymaga inwestycji, w co wątpię
Co do spalania 12,5l po Krakowie ?
całkiem możliwe bo wg. mnie była uboga mieszanka (check) -> co do konsekwencji to chyba mówić nie trzeba
