Dziwnie gwiżdże.
-
lukaszku
-
Zdenek2007
- Zafiromaniak
- Posty: 853
- Rejestracja: 08 lip 2010, 08:51
- Lokalizacja: śląskie[SGL]
- Model:
-
lukaszku
Ktoś robił coś takiego ale z innym samochodem, tutaj jest instrukcja http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?f=14&t=373199
Niestety nie wiem czy to tak samo łatwo pójdzie z ZB.
Niestety nie wiem czy to tak samo łatwo pójdzie z ZB.
-
rostex
Tydzień temu rozwiązałem problem gwizdu poprzez wymianę turba. Kupiłem używkę, aby nie uziemić auta na czas naprawy starej turbosprężarki.
Przy wymianie zauważyłem dwie usterki:
1. Nieszczelność na dźwigni zmiennej geometrii wychodzącej z korpusu turbosprężarki (zdjęcie nie moje):

2. Nieszczelność na połączeniu flanszy turbosprężarki z kolektorem wydechowym.
Przy wymianie zauważyłem dwie usterki:
1. Nieszczelność na dźwigni zmiennej geometrii wychodzącej z korpusu turbosprężarki (zdjęcie nie moje):
2. Nieszczelność na połączeniu flanszy turbosprężarki z kolektorem wydechowym.
-
lukaszku
-
rostex
Mam dwie
.
Używana kosztowała 350 zł. Ryzyk-fizyk, w razie czego miałem gwarancję rozruchową, gdyby był jakiś problem. Luzy wirnika i wygląd kół sprawdziłem od razu po otwarciu paczki a także sprawdziłem czy dźwignia zmiennej geometrii pracuje płynnie.
Żeby wyjąć turbo w silniku 1.9 jest trochę roboty, ale jeśli masz jakieś doświadczenie w pracy przy aucie to powinieneś sobie poradzić.
Używana kosztowała 350 zł. Ryzyk-fizyk, w razie czego miałem gwarancję rozruchową, gdyby był jakiś problem. Luzy wirnika i wygląd kół sprawdziłem od razu po otwarciu paczki a także sprawdziłem czy dźwignia zmiennej geometrii pracuje płynnie.
Żeby wyjąć turbo w silniku 1.9 jest trochę roboty, ale jeśli masz jakieś doświadczenie w pracy przy aucie to powinieneś sobie poradzić.
-
hatson
Witam,
podklejam sie pod watek bo admin mnie zjedzie, ze zakladam kolejny. Jak napisalem w innych watkach, walczylem z buczacym zaworkiem podcisnienia. Wczoraj wyciagnalem wszystkie przewody od podcisnienia. Ten od turbiny zostawilem bo dojscie jest dosc kijowe i zasysalem otworem gebowym powietrze aby sprawdzic, czy trzyma cisnienie. Ruchu gruchy nie widac bo jest ta cholerna oslona ale jak puszczam, to slychac jak odskakuje, wiec chyba dziala. Zrobilem tak kilka razy, polaczylem wszystko na nowo, sprawdzajac przewody. Przy okazji, zalozylem tez ponownie blasze z otworami pod EGR, ktora sciagnalem do przegladu i przeczyscilem boot sensor.
Ku mojemu zaskoczeniu, zaworek przestal buczec, a raczej robi to znacznie ciszej. Praktycznie nie jest slyszalny. Jest to chyba normalny objaw bo mam nowego mastera i w nim tez tak lekko buczy. Jak odpuszcza po wylaczeniu silnika, to slychac pykniecie gruchy.
No ale do rzeczy. Po tych "zabawach" pojechalem na jazde probna i cholera cos zaczelo gwizdac w zakresie 2100 - 2800 obr. mniej wiecej. Auto zbiera sie bardzo ladnie, nic nie szarpie ale gwizdze. Raczej watpie, zeby nagle padla turbina, chyba, ze cos z jej sterowanie, ktore nie dzialalo wczesniej poprawnie ? Moze gdzies cos nieszczelnego ?
Najgorsze, ze slychac to tylko pod obciazeniem. Na postoju nie i nie moge w zwiazku z tym znalesc zrodla tego dzwieku. Czy nieszczelne polaczenia EGR, tez moga powodowac takie gwizdy ? Przy IC jest raczej wszystko ok. Zakladalem nowe obejmy i przewody puchna, przy dodawaniu gazu.
Pozdrawiam
Pawel
podklejam sie pod watek bo admin mnie zjedzie, ze zakladam kolejny. Jak napisalem w innych watkach, walczylem z buczacym zaworkiem podcisnienia. Wczoraj wyciagnalem wszystkie przewody od podcisnienia. Ten od turbiny zostawilem bo dojscie jest dosc kijowe i zasysalem otworem gebowym powietrze aby sprawdzic, czy trzyma cisnienie. Ruchu gruchy nie widac bo jest ta cholerna oslona ale jak puszczam, to slychac jak odskakuje, wiec chyba dziala. Zrobilem tak kilka razy, polaczylem wszystko na nowo, sprawdzajac przewody. Przy okazji, zalozylem tez ponownie blasze z otworami pod EGR, ktora sciagnalem do przegladu i przeczyscilem boot sensor.
Ku mojemu zaskoczeniu, zaworek przestal buczec, a raczej robi to znacznie ciszej. Praktycznie nie jest slyszalny. Jest to chyba normalny objaw bo mam nowego mastera i w nim tez tak lekko buczy. Jak odpuszcza po wylaczeniu silnika, to slychac pykniecie gruchy.
No ale do rzeczy. Po tych "zabawach" pojechalem na jazde probna i cholera cos zaczelo gwizdac w zakresie 2100 - 2800 obr. mniej wiecej. Auto zbiera sie bardzo ladnie, nic nie szarpie ale gwizdze. Raczej watpie, zeby nagle padla turbina, chyba, ze cos z jej sterowanie, ktore nie dzialalo wczesniej poprawnie ? Moze gdzies cos nieszczelnego ?
Najgorsze, ze slychac to tylko pod obciazeniem. Na postoju nie i nie moge w zwiazku z tym znalesc zrodla tego dzwieku. Czy nieszczelne polaczenia EGR, tez moga powodowac takie gwizdy ? Przy IC jest raczej wszystko ok. Zakladalem nowe obejmy i przewody puchna, przy dodawaniu gazu.
Pozdrawiam
Pawel
-
spectroB
-
hatson
-
hatson
Tak wiec, przewody od podcisnienia mialem jednak podlaczone dobrze. Gwizd pochodzil jednak od EGR, a dokladniej od rurki, ktora jest podlaczona do chlodnicy spalin. Poluzowaly sie sruby przy niej i tak gwizdalo. Gwizdalo, jak dogorywajaca turbina. Naprowadzil mnie czarny osad na laczeniu tej rurki z EGR.