Tankowałem wczoraj na Shellu (w Tychach na Beskidzkiej, koło salonu VW) ON Extra i o dziwo po przejechaniu 10 km na mieście średnie spalanie 10 no nic myślę sobie miasto tak może być, wczesniej tez tyle bywało. Dziś rano przejechałem 40km na trasie (90-140km/h) średnia 9,2
Średnia z poprzedniego baku paliwa wyszła mi 8,36 (w tym duuuużo po mieście a także 2xwypalanie DPF i godziny spędzone na włączonym silniku podczas grzebania przy aucie)
Licząc do wczoraj z ostatnich 500km (normalna jazda na 'prawie' trasie) miałem średnia 6,9 a tu mi nagle wyskakuje 9
Czy to może być wina paliwa, czy zacząć szukać przyczyny w samochodzie?