dziwny hałas/buczenie/chrobotanie
Moderator: Sebu$
-
helgpu
-
house4
Witam wszystkich
Mam taki problem, po włączeniu zapłonu coś brzęczy po lewej stronie silnika, brzęczenie wzrasta kiedy odepne wtyczke czujki temperatury cieczy chłodzącej (dlatego po odpięciu załącza sie wentylator)
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
filmik nagrany przy okazji wymiany termostatu.
Z góry dziękuje za pomoc
pozdrawiam
Mam taki problem, po włączeniu zapłonu coś brzęczy po lewej stronie silnika, brzęczenie wzrasta kiedy odepne wtyczke czujki temperatury cieczy chłodzącej (dlatego po odpięciu załącza sie wentylator)
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
filmik nagrany przy okazji wymiany termostatu.
Z góry dziękuje za pomoc
-
Fedorak
Witam
Podczepiam się pod temat z prehistorii ale kłopot mam podobny, a rozwiązania na forum jak i samemu do tej pory nie znalazłem...
Objawy ogólne:
Ok.5-10 min od uruchomienia silnika, podczas jazdy Zośka zaczyna emitować nieznośny, rezonujący dźwięk, który pojawia się tak od 2000 tys. obr, szczyt wypada na 2500-2600 a następnie powyżej tych obrotów lekko cichnie ale nie ustaje.
Warunki szczególne:
- buczenie występuję TYLKO podczas jazdy z kołami na wprost, oraz przy skręcaniu w prawo, im bardziej w prawo tym głośniej, podczas skrętu w lewo wszystko się wycisza i auto jedzie cichutko jak duch. Wygląd to dokładnie tak że kierownicę wystarczy skręcić dosłownie o 1-2 cm od punktu środkowego w prawo aby buczenie pojawiało się i znikało, niczym włączane jakimś magicznym przyciskiem. To jest najbardziej w tym całym zjawisku wkurzające - ten punkt włączania się i wyłączania się buczenia wypada dokładnie w punkcie neutralnym położenia kierownicy, który najczęściej ma się podczas jazdy. Gdyby ono się pojawiało przy mocnych skrętach to jeszcze pół biedy...
- dźwięk (poza zależnością lewo-prawo) występuje TYLKO podczas przyśpieszania bądź jazdy z tempomatem, czyli mówiąc wprost TYLKO podczas zasilania silnika paliwem - przy hamowaniu silnikiem buczenie ustaje. Wystarczy zdjąć nogę z gazu i jest ok, nawet jeśli auto jedzie, bez względu na to jakie silnik ma obroty, z jaką prędkością i czy z górki czy pod górkę...
- buczenie robi się głośniejsze w miarę rozgrzewania auta, po uruchomieniu najpierw jest cicho, potem coraz głośniej aż w końcu osiąga ono swój "standardowy" poziom, który po dłuższej jeździe skutecznie zatruwa przyjemność z prowadzenia auta. Dodatkowo buczenie jest odczuwane gdzieś jakby przez podłogę, przez nogi...
- mam też wrażenie że kiedy słychać to buczenie auto ma kłopot z mocą, kiedy zaś skręcam w lewo i buczenie znika, to silnik zbiera się jakby żwawiej
- buczenia nie ma podczas pracy silnika na postoju, bez względu na obroty...
- buczenie występuje bez znaczenia czy auto jedzie na Pb czy na LPG
Próby usunięcia tego zjawiska, niestety bez rezultatu:
- wymiana katalizatora
- wymiana wszystkich piast w kołach
- wymiana prawej poduszki silnika
- wymiana tylnej poduszki silnika
- wymiana kompletna wydechu (rura kolektorowa + oba tłumiki z nowymi zawiesiami)
- zamiana kół z letnich na zimowe, zamiana par tyłu z przodem (tak w ogóle to letnie opony mam Uniroyale RainSporty 3, z najniższym indeksem hałasu, więc to na pewno nie one)
- wymiana oleju w skrzyni (Liqui Moly GetriebeOl + dwusiarczek molibdenu)
- generalnie silnik 2 miesiące temu przechodził remont głowicy, uszczelniaczy zaworowych i kolektora ssącego (uszczelki + układ podciśnienia i klapek wirowych) + rozrząd + oczywiście nowy olej (LiquiMoly 10w40 + dwusiarczek molibdenu). Remont robiony był ze względu na powiększające się branie oleju, ale to buczenie słychać było także przed remontem (w duchu myślałem że remont przy okazji usunie ten problem, niestety myślenie się tutaj nie sprawdziło...)
- sprzęgło, skrzynia i wbijanie biegów chodzi bez kłopotów
Koledzy ratujcie...
Mi pomału odechciewa się już jeździć Zośką. Buczenie przybiera czasem formy tak ekstremalne że w środku nie można się skupić na słuchaniu radia czy rozmowie... No chyba że będę jeździć non stop z kołami skręconymi w lewo...

Ale to chyba już lepiej karuzelę sobie kupić...
Poniżej załączam grafę, jak buczenie występuje w zależności od skręcenia koła kierownicy. Na godz. 12 położenie neutralne, czyli jazda na wprost...
Podczepiam się pod temat z prehistorii ale kłopot mam podobny, a rozwiązania na forum jak i samemu do tej pory nie znalazłem...
Objawy ogólne:
Ok.5-10 min od uruchomienia silnika, podczas jazdy Zośka zaczyna emitować nieznośny, rezonujący dźwięk, który pojawia się tak od 2000 tys. obr, szczyt wypada na 2500-2600 a następnie powyżej tych obrotów lekko cichnie ale nie ustaje.
Warunki szczególne:
- buczenie występuję TYLKO podczas jazdy z kołami na wprost, oraz przy skręcaniu w prawo, im bardziej w prawo tym głośniej, podczas skrętu w lewo wszystko się wycisza i auto jedzie cichutko jak duch. Wygląd to dokładnie tak że kierownicę wystarczy skręcić dosłownie o 1-2 cm od punktu środkowego w prawo aby buczenie pojawiało się i znikało, niczym włączane jakimś magicznym przyciskiem. To jest najbardziej w tym całym zjawisku wkurzające - ten punkt włączania się i wyłączania się buczenia wypada dokładnie w punkcie neutralnym położenia kierownicy, który najczęściej ma się podczas jazdy. Gdyby ono się pojawiało przy mocnych skrętach to jeszcze pół biedy...
- dźwięk (poza zależnością lewo-prawo) występuje TYLKO podczas przyśpieszania bądź jazdy z tempomatem, czyli mówiąc wprost TYLKO podczas zasilania silnika paliwem - przy hamowaniu silnikiem buczenie ustaje. Wystarczy zdjąć nogę z gazu i jest ok, nawet jeśli auto jedzie, bez względu na to jakie silnik ma obroty, z jaką prędkością i czy z górki czy pod górkę...
- buczenie robi się głośniejsze w miarę rozgrzewania auta, po uruchomieniu najpierw jest cicho, potem coraz głośniej aż w końcu osiąga ono swój "standardowy" poziom, który po dłuższej jeździe skutecznie zatruwa przyjemność z prowadzenia auta. Dodatkowo buczenie jest odczuwane gdzieś jakby przez podłogę, przez nogi...
- mam też wrażenie że kiedy słychać to buczenie auto ma kłopot z mocą, kiedy zaś skręcam w lewo i buczenie znika, to silnik zbiera się jakby żwawiej
- buczenia nie ma podczas pracy silnika na postoju, bez względu na obroty...
- buczenie występuje bez znaczenia czy auto jedzie na Pb czy na LPG
Próby usunięcia tego zjawiska, niestety bez rezultatu:
- wymiana katalizatora
- wymiana wszystkich piast w kołach
- wymiana prawej poduszki silnika
- wymiana tylnej poduszki silnika
- wymiana kompletna wydechu (rura kolektorowa + oba tłumiki z nowymi zawiesiami)
- zamiana kół z letnich na zimowe, zamiana par tyłu z przodem (tak w ogóle to letnie opony mam Uniroyale RainSporty 3, z najniższym indeksem hałasu, więc to na pewno nie one)
- wymiana oleju w skrzyni (Liqui Moly GetriebeOl + dwusiarczek molibdenu)
- generalnie silnik 2 miesiące temu przechodził remont głowicy, uszczelniaczy zaworowych i kolektora ssącego (uszczelki + układ podciśnienia i klapek wirowych) + rozrząd + oczywiście nowy olej (LiquiMoly 10w40 + dwusiarczek molibdenu). Remont robiony był ze względu na powiększające się branie oleju, ale to buczenie słychać było także przed remontem (w duchu myślałem że remont przy okazji usunie ten problem, niestety myślenie się tutaj nie sprawdziło...)
- sprzęgło, skrzynia i wbijanie biegów chodzi bez kłopotów
Koledzy ratujcie...
Ale to chyba już lepiej karuzelę sobie kupić...
Poniżej załączam grafę, jak buczenie występuje w zależności od skręcenia koła kierownicy. Na godz. 12 położenie neutralne, czyli jazda na wprost...
- Załączniki
-
- Kiera buczenie.jpg (10.45 KiB) Przejrzano 4427 razy
- Mariusz
- Zafiromaniak
- Posty: 2481
- Rejestracja: 11 maja 2017, 07:01
- Imię: Mariusz
- Lokalizacja: Warszawa
- Auto: ZB OPC Line
- Model: ZB
- Oznaczenie silnika: Z18XER
- Gender:
Opisane przez Ciebie zjawisko rzeczywiście może doprowadzić do nerwicy. Podjąłeś wiele prób usunięcia tego hałasu, ale żadna z nich nie ma doczynienia ze wspomaganiem. Może tutaj jest problem. Nie bardzo orientuję się w tej kwestii, ale z tego co napisałeś to zaczął bym od wspomagania. Może na początek odepnij przewód zasilający pompę i zobacz co się dzieje.
Może jest tak że przy skręcie w prawo pompa ma ciężej i hałasuje. Sprawdziłbym też drążki układu kierowniczego, może któryś jest zgięty.
Może jest tak że przy skręcie w prawo pompa ma ciężej i hałasuje. Sprawdziłbym też drążki układu kierowniczego, może któryś jest zgięty.
Ostatnio zmieniony 21 paź 2017, 07:48 przez Mariusz, łącznie zmieniany 1 raz.
- kysiu241
- Mieszkaniec
- Posty: 273
- Rejestracja: 10 maja 2016, 22:17
- Imię: Krzysztof
- Lokalizacja: Warszawa/Wiskitki
- Auto: Zafira
- Model: B
- Oznaczenie silnika: Z20LEH
Jak kolega wyżej napisał do sprawdzenia masz układ wspomagania, na początek poziom płynu w układzie, potem pompa i oczywiście rzecz jasna sama maglownica biorąc pod uwagę iż dźwięk wydobywa się z okolic podłogi w sumie to ten element sprawdził bym na początku.
Ostatnio zmieniony 21 paź 2017, 09:42 przez kysiu241, łącznie zmieniany 1 raz.
Astra F 1.6 8v/ Calibra 2.0 16v c20xe/ Astra GSI c20xe/ Vectra B 2.5v6 Swap i500/ JEST Zafira B 2.0T OPC. 
-
Fedorak
mariusz131 pisze: Podjąłeś wiele prób usunięcia tego hałasu, ale żadna z nich nie ma doczynienia ze wspomaganiem[...] drążki [...] może któryś z nich jest zgięty
Wspomaganie raczej odpada - podczas kręcenia kierownicą na postoju pompę owszem, słychać, jednak jest to bardzo ledwo słyszalny gwizd który delikatnie faluje przy ruszaniu kierownicą na boki. Robi takie delikatnie iuuuuuuziiiiiiiiiiijjjjuuuuubziiiiiii, przypominające brzęczenie komara. Pompa była regenerowana w X 2014, poziom płynu w pompie ok. Poza tym dlaczego buczenie znika przy puszczeniu pedału gazu, kiedy pompa i tak ciągle pracuje?kysiu241 pisze:maglownica biorąc pod uwagę iż dźwięk wydobywa się z okolic podłogi w sumie to ten element sprawdził bym na początku.
Drążki - prawy jest w porządku, lewy ma bardzo niewielki luz. Pytanie podobne - jeśli to on, dlaczego milknie po odjęciu gazu?
Maglownica... Hm...
Szczerze przyznam że ten związek buczenie-napędzanie najbardziej mnie martwi... Tak jakby wskazywało że coś złego dzieje się w układzie silnik-skrzynia: kiedy moment obrotowy przekazywany jest z silnika na koła to jest coś spieprzone, kiedy hamujemy i moment idzie w druga stronę coś się odciąża i układ przestaje hałasować.
Trochę smutnego światła daje dodatkowo ten znaleziony tekścik:
http://www.e-autonaprawa.pl/artykuly/12 ... owych.html
Jednakże moja Zafirynda cierpi na coś pośredniego między objawem nr 1 a nr 2... Boje się tak czy inaczej że do rozbiórki pójdzie skrzynia...
-
Skasowany użytkownik 6483
-
Fedorak
I to mnie już totalnie smuci...jarecki69 pisze:Skoro dźwiek pojawia sie jedynie podczas jazdy gdy koła sie toczą a nasila w momencie zmiany prędkości obrotowej każdego z kół (skręcanie) to może tam szukaj przyczyny tych niepokojących dźwięków?
No to ładne kwiatki... Ile kosztuje renowacja układu różnicowego, ktoś wie?
Niemniej mam jeszcze jeden ślad - zauważyłem że czasami zdarza się przy wbiciu wstecznego i ruszaniu do cofania że całą buda lekko potrząsą i robi się takie dy dy dy Dy Dy DY DYDYD! (sory za obrazowość ale tak to wygląda
-
Fedorak
Hm...jarecki69 pisze:Mnie przychodzi do głowy sprawa skrzyni biegów a właściwie mechanizmu różnocowego
Mianowicie to $#@#&*#@ buczenie pojawiło się już także podczas postoju auta na biegu jałowym, przy czym to idzie jakby wprost w drgania podłogi. Teraz jest tak, że stojąc na światłach wszystko w kabinie delikatnie mi terkocze - elementy deski rozdzielczej, breloczek od kluczyków w stacyjce, klamoty w półeczce pod radiem. Tego do tej pory nie było na postoju, czyli nie może to być napęd. Do tego dziś zrobiłem jeszcze jeden mały test:
1. Zatrzymałem auto
2. Wbiłem wsteczny
3. Ruszyłem samochodem nieco szybciej puszczając sprzęgło a następnie nim jakby pulsując, tj. delikatnie "skacząc" autem do tyłu.
W rezultacie spod podłogi słychać przy każdym takim puszczeniu sprzęgła solidne pieprznięcie, zupełnie jakby ktoś tam siedział i walił młotkiem. Takie mam wrażenie że odgłos niesie się gdzieś jakby spod podłogi aż przez karoserię po słupkach. Czyli to chyba poduszka...
Zatem nadworny mechanior chyba się pierdyknął w ocenie podczas wymiany tych dwóch ostatnich poduszek, bo twierdził że reszta jest ok...
Ostatnio zmieniony 28 paź 2017, 02:30 przez Fedorak, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Skasowany użytkownik 6483
-
Fedorak
Thx...jarecki69 pisze:[...] Te wibracje własnie dlatego przenoszą Ci sie na całą karoserię bo poducha już nie amortyzuje drgań silnika . Oby to było to, czego Ci bardzo życzę![]()
-
Piotr7704
- Dziadek13
- Zafiromaniak
- Posty: 2004
- Rejestracja: 26 wrz 2010, 21:28
- Imię: Jorg
- Lokalizacja: Mysłowice
- Auto: VW Turan była zafira DTL
- Model: Turan
- Oznaczenie silnika: AVQ
- Gender:
Piotr7704 pisze:wymień lub zamień opony. Miałem taki przypadek w Sharanie.
Czyli już to robił.Fedorak pisze:zamiana kół z letnich na zimowe, zamiana par tyłu z przodem (tak w ogóle to letnie opony mam Uniroyale RainSporty 3, z najniższym indeksem hałasu, więc to na pewno nie one)
A jak wyglądają tulejki sanek?, czy podczas jazdy nie ściąga na bok.
Brakuje mi jeszcze określenie miejsca buczenia.A zrób test bez paska wielorowkowego,a potem wyjmij bezpiecznik od pompy wspomagania do testów.
Tu pompa wspomagania zabiera moc no i wtedy alternator musi wydać z siebie więcej mocy którą zabiera pompa wspomagania jak kręcisz w prawo (jakie wartości ładowania).Fedorak pisze:mam też wrażenie że kiedy słychać to buczenie auto ma kłopot z mocą, kiedy zaś skręcam w lewo i buczenie znika, to silnik zbiera się jakby żwawiej
Czyli zjawisko występuje tylko kiedy auto się porusza,jest to związane z silnikiem,półosi,pompy wspomagania na postoju nie ma mocy brak impulsów jazdy.Fedorak pisze:buczenia nie ma podczas pracy silnika na postoju, bez względu na obroty...
Czyżby pęknięty kolektor ssący?, lub uszczelka pod nim. Jak sie silnik rozgrzeje obsikaj klektor np plakiem i obserwuj czy obroty się podnoszą.Fedorak pisze:buczenia nie ma podczas pracy silnika na postoju, bez względu na obroty...
I tu zawsze występuje zmiana mocy i zasysanie powietrza jest wtedy większe i może buczeć.Fedorak pisze:występuje TYLKO podczas przyśpieszania bądź jazdy z tempomatem,
Tak tylko gdybam bo nie słysze tego dźwięku i brak określenia miejsca skąd ono dochodzi.
Ostatnio zmieniony 30 paź 2017, 21:06 przez Dziadek13, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Fedorak
Nie... Auto jeździ prosto, z tym nie ma problemów.Dziadek13 pisze:czy podczas jazdy nie ściąga na bok
Pisałem wyżej, że pompę słychać, ale to inny rodzaj buczenia a zasadzie bardzo delikatnie piszczenie, jak brzęk komara albo takie ustrojstwo co piskiem na wysokiej częstotliwości odgania od auta zające i inne wiewiórkiDziadek13 pisze:wyjmij bezpiecznik od pompy wspomagania do testów
Ładowanie 14,1-14,3... Stabilne. Nie za bardzo też kojarzę powiązanie ewentualnego poboru mocy elektrycznej przez pompę z mocą mechaniczną silnika...Dziadek13 pisze:pompa wspomagania zabiera moc no i wtedy alternator musi wydać z siebie więcej mocy którą zabiera pompa wspomagania jak kręcisz w prawo (jakie wartości ładowania)
No właśnie już nie... Od soboty buczenio-warczenie mam też na postoju, trzymając nogi na podłodze czuć wibracje jakby mrówki chodziły. Do tego podczas ruszania do tyłu przy szybszym puszczania sprzęgła w podłogę coś wali. Potem po takim uderzeniu ciężej wchodzi jedynka - po drodze ma jakby schodek do pokonanie i dopiero wskakuje na swoje miejsce. Kiedy ją wbiję, wyrzucę na luz i znów wbiję to tego "schodka" już nie ma. Jak dla mnie, te objawy to ewidentnie poducha...Dziadek13 pisze:Czyli zjawisko występuje tylko kiedy auto się porusza,jest to związane z silnikiem,półosi,pompy wspomagania na postoju nie ma mocy brak impulsów jazdy
Kolektor i katalizator (bo to całość) wymienione i nowe. Zresztą mechanior sprawdzał kolektor a uszczelka wymieniana była ze 4 razy - od stycznia do sierpnia walczyłem z dostrojeniem mieszanki i wszystko było ciągle w maglu...Dziadek13 pisze:Czyżby pęknięty kolektor ssący?, lub uszczelka pod nim. Jak sie silnik rozgrzeje obsikaj klektor np plakiem i obserwuj czy obroty się podnoszą
Wrażenie jest taki jakby to buczenie wypływało od przodu, gdzieś spod środkowej kolumny gdzie jest radio i schowek, lub inaczej, spod lewej nogi pasażera... Natomiast te łupnięcia przy cofaniu na szybszym sprzęgle idą już kompletnie i ogólnie gdzieś od przodu, aż podłoga dudni.Dziadek13 pisze:brak określenia miejsca skąd ono dochodzi.
Tak czy siak - zamówiłem już dwie nowe poduszki SWAGA, te od strony filtra powierza. Dwie pozostałe mam wymienione. Dodatkowo dla świętego spokoju idą do wymiany sworznie wahaczy, bo mają już pewien luz ale na pewno nie taki żeby aż tak walić w podłogę. Poza tym raczej sworznie wahaczy nie utrudniają wbijania biegów... Z mechaniorem uzgodniłem też kontrolę wewn.przegubów/u na skrzyni, może one/on tak wyje? Zdejmiemy gumy osłaniające, sprawdzimy stan, zapchamy nowy smar (może ten stary się wyrobił??) i pójdą nowe gumki. Koszt niewielki a będzie pewność...
Szkoda tylko, że znów święta wypadają bo trzeba będzie czekać z tą robotą... I człowiek siedzi jak na szpilkach...