Zestaw jednomas + sprzęgło 1300zł, wysprzęglik 470zł, robocizna 300zł.
Wczoraj jechałem z pracy do domu, podczas jazdy zauważyłem że podczas gwałtownego przyspieszania auto wpada w straszne wibracje, na pewno nie było tego wcześniej. Kiedy przyspieszam normalnie - spokojnie jest ok, wibracje zaczynają się przy ok 2000 obrotów kiedy gwałtownie cisnę gaz, ciekaw jestem jak to będzie w trasie kiedy obroty rzędu 2000-3000 są normą, czy przy normalnej ok 100-120 kmh jeździe nie będzie wibracji...
Z drugiej strony jak wspominałem wcześniej przy postoju samochodu na jałowym biegu wibracje są DUŻO mniejsze, i jednak przy emeryckiej jeździe wibracji nie ma, pojawiają się kiedy chce się przyspieszyć.
Szczerze powiedziawszy na razie mam mieszane uczucia, spodziewałem się wibracji ale nie wiedziałem że będą one tak mocne. Co prawda zrobiłem dopiero z 20km, ale pierwsze wrażenia nie są pozytywne, bo wolałbym żeby telepało na postoju a podczas jazdy mieć spokój...

Może to kwestia wyczucia auta.
Jutro jadę w trasę ok 80km zobaczymy po dłuższej jeździe jakie są wrażenia.
Cały czas mam w głowie że wsadzili mi tam jakiś chiński zamiennik, i kto wie czy to nie jest przyczyną. Potestuję trochę w różnych warunkach i jak auto dalej będzie tak wibrowało przy butowaniu to nie wiem czy nie będę tego reklamował...
EDIT
Szperam po różnych forach, i znalazłem info że wibracje przy przyspieszaniu mogą się wiązać z przegubem wewnętrznym, a u mnie grzebali przy lewym bo wymianiali osłonę. Czy jest możliwość że coś zmotał przy składaniu i od tego mogą być wibracje ? Bo wszystkie objawy się zgadzają - wibracje najbardziej odczuwalne przy przyspieszaniu, po odpuszczeniu gazu wibracji nie ma, najbardziej odczuwalne przy obrotach ok 2000... ?