Kolejny UPDATE i duuuużo działań przy Zośce

Miałem zamieszcza to systematycznie ale niestety czasu brakło.
Żeby nie było zamieszania to zacznę chronologicznie:
Poniedziałek:
Przystąpiłem do ogarniania klimatyzacji i składania wszystkiego co posiadam; zawór rozprężny, prawie nowy wąż, uszczelniacze.
Teraz czeka mnie wizyta u kumpla bo niestety nie dąłem rady do niego dojechać ale o tym później.
Dodatkowo udało się ogarnąć pompę paliwa w miejsce fabrycznej. Trzeba było delikatnie pomodzić ale wszystko wygląda jak ori. Nawet wtyczka pasowała.
I na koniec dnia podmieniłem śrubkę restrykcyjną na ta o mniejszym przepływie. Z fi7mm na fi3mm. W magazynku z gratami czeka jeszcze jedna śrubka fi1mm.
I niestety koniec prac bo do pracy na noc.
Wtorek:
Ok godz. 10 przystąpiłem do podmiany kolektora na fabryczny ponieważ dalej miałem problem ze spadkiem doładowania przy 4500 obr/min i w sumie tylko tego jeszcze nie sprawdziłem.
Po szybkim montażu ( tak tylko dokręciłem kolektor i nawet nie podpinałem gazu)szybki test i

JEST, ZNOWU ZAPIER..... tak jak powinna; 3->140, 4->200, 5->240 na 6 nie sprawdzałem bo właśnie wjeżdżałem z niemieckiej autostrady do Polski. To było to

Znowu mam OPC
Nie wiem czemu kolektor powodował takie anomalie, ale ważne że odnalazłem winowajcę.
Długo nie myśląc szybki telefon do BRK i umawiamy termin na soft. Udało się umówić na 20-go czerwca

Po rozmowie z Krystianem stwierdziliśmy, że ori kolektor zostaje, bo łatwiej będzie programować, reszta gratów wraca z powrotem do auta. Dodatkowo powiedział ze jeżeli mam taką opcję to żebym zajrzał do sprzęgła bo Zośki mają z tym problem.
Korzystając z okazji po drodze wpadłem do IC i zamówiłem kilka gratków:
Uszczelniacz wału od strony skrzyni, uszczelniacz wałka (zmieniam z powrotem na wałek z xev-a), uszczelka kolektora dolotowego (na finalny montaż na 110%), uszczelniacze zaworów ( bo z ciekawości zajrzę podczas ściągania wałka czy przypadkiem się nie pozsuwały bo podczas montażu ich nie dobijałem tak jak trzeba), pasek rozrzadu, świece Irydowe NGK.
Szczęśliwy i lżejszy o kilka złotówek pojechałem od garażu dalej przygotowywać Zofię na 20-go

Wjechałem do garażu i zabrałem się za demontaż skrzyni żeby wysłać tarcze do okucia w kevlar. Po kilku godzinkach i zrobieniu dużego spustoszenia pod maską:
Skrzynka leżała koło auta:
Wszedłem pod auto żeby odkręcić docisk, założyłem klucz na łeb śruby i po pociągnięciu bardzo się zdziwiłem. Okazało się że na kole dwumasowym jest ogromny luz kątowy jak i osiowy

Już wiem skąd brały się drgania na 3 biegu po odpuszczeniu gazu.
Po zdemontowaniu całości położyłem koło na warsztacie i po oględzinach niestety muszę stwierdzić, że muszę je wymienić...

Tak samo przypaloną tarczę, wytarty docisk i szumiący wysprzęglik. Niestety Zośka przechodzi trudny wiek 200000km...
Pokrzyżowało to moje plany z programem...
I na tym skończyłem prace bo w sumie odechciało mi się wszystkiego, a czekała mnie kolejna nocka...
Środa:
Dzisiaj przyszedłem do garażu bez zapału i z zamiarem pozostawienia Zośki na kobyłkach na co najmniej kilka miesięcy. Niech przemyśli swoje zachowanie

Jednak muszę mieć sprawne auto i coś trzeba było z tym zrobić.
Wykonałem kilka telefonów i wyszło że muszę za całość wyłożyć prawie 3000 zł. Mało pocieszające. Pojawiło się światełko w tunelu jak znajomy polecił mi pewien zakład gdzie regenerują koła dwumasowe, wzmacniają je a dodatkowo okuwają tarcze w kevlar. Czyli dobra opcja

Znajomy ma takie wzmocnione koło w Focusie RS 400+ i zachowuje się ono lepiej niż fabryczne.
Paczka została już wysłana i czekam na jej powrót.
Jak to się mówi: siła wyższa... albo upierdliwość rzeczy martwych

Wychodzi na to że Zośka spędzi zlot w garażu
Nie załamywałem rąk i dalej działałem. Wymieniłem uszczelniacz wału, zmontowałem kolektor tak jak to powinno wyglądać i zabrałem się za podmianę walka rozrządu. Jutro kolejny dzień w garażu. Mam zamiar wszystko poskładać do kupy i czekać na sprzęgło.