po odbiorze z serwisu ładowanie bez obciążenia 14.1, czyli wzorowo. Teraz byłam na wczasach w górach...upał 34 stopnie, wentylator klimy na full, plus ładowarka do navi, telefonu, laptopa ....z ciekawosci wszedlem z testmode...i serce mi prawie stanęło. Na wolnych obrotach na postoju ładowanie 13.3 dodałem gazu....wzrosło do 13.5-13.7 Oblały mnie poty pomimo klimy....i myślę sobie ładnie....szlag trafił altka. Wyłączyłem wszystkie możliwe odbiorniki prądu, włącznie z klimą, i ładowanie 13.9-14.1. Także panowie....jest ok....Klima strasznie pożera prąd.
rhaaziel pisze:Koledzy, aż włos się jeży czytając te 'przygody' z alternatorami szczególnie że czeka mnie niebawem dłuższa trasa... .
też codziennie o tym myślałem....i nie wyborażam sobie takiej przygody za granicą, za którą wkrótce jade. Także poniekąd jestem szczęsliwy ze stało sie to teraz i do tego na miejscu w Krakowie i do tego 3 km od w/w serwisu. Tak sobie myślę, że chyba jednak warto wozić na długie dystanse altka w bagażniku...używke kupisz za 200zl, albo wymień sobie układ prostwoniczy od razu.
Tak jak pisałem wyżęj, pobór prądu z altka przez klimę w trakcie upalnych dni jest bardzo duży. Nasze altki nie wytrzymują takiego obciążenia na dłuższą metę. Gośc, jak mówiłem, powiedział że nawet za 50tys km znów sie zobaczymy.